Z burmistrzem Szczucina, Janem Sipiorem na temat zrealizowanych inwestycji, a także planów na dalszy rozwój miasta i gminy, rozmawia Sebastian Czapliński.

Jan Sipior, burmistrz Szczucina

W ciągu ostatnich 30 lat gmina Szczucin zmieniła się nie do poznania. Jak podsumowałby pan ten okres?

Jubileusze mają to do siebie, że skłaniają nas do podsumowań minionych lat, do oceny tego, co się udało zrealizować, co było dobre, a nad czym powinniśmy jeszcze popracować, by warunki życia w naszej gminie były jak najbardziej komfortowe. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że gmina Szczucin bardzo dobrze spożytkowała ten czas. Bardzo dużo zmieniło się w naszej rzeczywistości,  zarówno w zakresie infrastruktury, jak i w sferze społecznej. Odważne decyzje i działania, skuteczne pozyskiwanie środków zewnętrznych sprawiły, że rozwój naszej gminy nabrał rozmachu.

Początkowo największym problemem, który sprawiał niemałą uciążliwość mieszkańcom Szczucina, był dostęp do czystej wody…

Płynąca przez teren gminy rzeka Breń od miejsca połączenia z rzeką Żabnicą do ujścia do Wisły stanowiła praktycznie kanał ściekowy dla ścieków przemysłowych z Zakładów Papierniczych w Niedomicach. Zrzucane w ten sposób ścieki spowodowały z biegiem lat zanieczyszczenia wód gruntowych i ujęć wody w studniach w pasie o szerokości 1,5 km od koryta rzeki. W ten sposób wyznaczony został „pas skażony” od rzeki Żabnica-Breń, na którego wodociągowanie gmina pozyskiwała środki, głównie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Po wybudowaniu Stacji Uzdatniania Wody w Suchym Gruncie, zbiorników wieżowych wraz z magistralą przesyłową oraz przyłączeniu do wodociągów miejscowości położonych w „pasie skażonym”, stopniowo z sukcesem zakończono wodociągowanie całej gminy, co wymagało budowy 270 km sieci wodociągowej i 92 km przyłączy wodociągowych. Czysta woda z własnego ujęcia głębinowego została dostarczona do wszystkich chętnych mieszkańców.

Drugim ważnym wyzwaniem była gospodarka ściekowa. Zapoczątkowana została w latach 80. ubiegłego wieku, jednak budowa oczyszczalni w wyniku braku funduszy została wstrzymana.

W latach 1994-1996 staraniem samorządu gminnego została wybudowana i oddana do użytku oczyszczalnia ścieków o przepustowości 350 m3/d wraz z kolektorem zrzutowym ścieków do rzeki Wisły. W kolejnych latach sukcesywnie rozbudowywano sieć kolektorów. Wkrótce pojawiła się konieczność rozbudowy oczyszczalni, tak więc przeprojektowano ją i na jej bazie wybudowano mechaniczno-biologiczną oczyszczalni ścieków, z zastosowaniem nowoczesnych technologii oraz o przepustowości 1200 m3/d. Obecnie na oczyszczalnię ścieków odprowadzane są ścieki od około 1/3 gospodarstw domowych. Gmina w dalszym ciągu zabiega o środki na rozbudowę sieci kanalizacyjnej na swym terenie. W tym zakresie jest jeszcze wiele do zrobienia.

Podobnie, jak wiele do zrobienia jest jeszcze w innym temacie. Czy kwestia azbestu również spędza panu sen z powiek?

W trosce o środowisko naturalne 30 lat temu podjęliśmy trwającą do dziś walkę z wszechobecnym w naszej gminie azbestem. Na gminie Szczucin funkcjonował zakład produkujący wyroby azbestowe. Azbest mieszano z asfaltem, utwardzano nim podwórka, place szkolne, kładziono na elewacje i na dachy w postaci eternitu… Nawet rury wodociągowe i kanalizacyjne były z niego produkowane. Po latach, kiedy okazało się, że poza wieloma zaletami azbestu takimi jak odporność na wysokie temperatury, wysoka odporność mechaniczna, trwałość, okazało się, że jest on także bardzo niebezpieczny dla zdrowia. Rozpoczęły się w naszej gminie prace nad jego unieszkodliwianiem. Na podstawie przeprowadzonych badań powstał „Wojewódzki Program Unieszkodliwiania Azbestu na Przykładzie Gminy Szczucin”. Program ten realizowany był od 2002 roku do 2017. Dzięki temu programowani zabezpieczono azbest na 120km dróg gminnych, a koszt tych działań to 76 mln zł. W 2012 roku w ramach szwajcarsko-polskiego programu współpracy udało nam się pozyskać blisko 50 mln zł na unieszkodliwienie azbestu w ramach projektu „Demontaż i bezpieczne składowanie wyrobów zawierających azbest”. Dzięki temu programowi udało nam się pozbyć najwięcej azbestu z terenu naszej gminy. Walka z azbestem trawa nadal i przybiera różne formy. Obecnie prowadzimy program edukacyjny, podczas którego propagujemy wiedze na temat oddziaływania azbestu na nasze zdrowie.

Rozwój Szczucina jest dla pana bardzo istotny. Wśród inwestycji, które miały miejsce w ostatnich latach nie zapomniano o drogach, czy przebudowie rynku.

Poprawa infrastruktury drogowej to jedna z tych inwestycji mająca na celu poprawę jakości życia naszych mieszkańców. Obecnie w gminie mamy około 180 km dróg asfaltowych. Systematycznie poprawialiśmy i nadal będziemy poprawiać jakość naszych dróg. Komunikacja odgrywa dla mnie bardzo istotną rolę. Jedną ze zmian, którą zauważa każdy, kto odwiedza Szczucin, to nasz nowy rynek, który 30 lat temu wyglądał całkowicie inaczej. Decyzja o jego przebudowie nie była łatwa i wymagała ogromnych nakładów finansowych, ale to nasza wizytówka. Podejmując tę decyzję chcieliśmy, aby rynek wyglądał tak, aby osoby przejeżdżające przez naszą gminę miały ochotę przynajmniej na chwilę u nas się zatrzymać. Wydaje mi się, że udało nam się zrealizować ten cel. Bardzo ważną rolę społeczno-ekonomiczną w Szczucinie odgrywa plac targowy, który w 2020 roku został zmodernizowany. W każdą środę i sobotę pojawiają się na nim tłumy kupujących i sprzedających. Należy także wspomnieć o zmianie może mniej widocznej gołym okiem, ale bardzo ważnej dla naszej lokalnej społeczności, czyli odzyskaniu w 2009 roku przez Szczucin praw miejskich. W zeszłym roku obchodziliśmy 10-lecie tego wydarzenia.

Każde działanie wymaga jednak nakładów finansowych. Z jakich metod najczęściej korzysta samorząd gminy Szczucin, aby móc realizować inwestycje?

Wszystkie działania prorozwojowe wymagają nakładów finansowych. Samorząd naszej gminy przyjął zasadę, że realizuje zadania, które mogą być współfinansowane funduszami zewnętrznymi. Utrzymuję tę politykę już kolejną kadencję. Dotychczas realizowaliśmy zadania wspomagane przez dotacje budżetu centralnego: Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, czy Fundacji Eko-Fundusz. Często wykorzystywaliśmy pieniądze unijne ze wszystkich możliwych osi finansowych. Wspomagamy się również dotacjami udzielanymi przez Województwo Samorządowe. Bez wspomagania zewnętrznego niemożliwy były rozwój jakiegokolwiek obszaru naszego działania. Aktualnie realizujemy zadania z funduszy unijnych, Funduszu Dróg Samorządowych, a także przymierzamy się do realizacji dwóch zadań z Funduszu Inwestycji Samorządowych.

Jeżeli mieszkańcy pytają pana, jakimi sukcesami może się pochwalić, to na jakie aspekty najczęściej pan wskazuje?

W mojej ocenie są cztery obszary, z którymi udało się mojej osobie oraz moim współpracownikom przynajmniej w zasadniczej części poradzić. Zrealizowany program z zakresu ochrony środowiska w zakresie likwidacji skutków zanieczyszczenia gminy odpadami azbestowymi. Rozwiązaliśmy problem w zaopatrzenie w wodę i odprowadzenie ścieków w gminie. Nowa oczyszczalnia ścieków jest na tyle wydajna, że jest w stanie przyjąć właściwie całą ilość ścieków bytowych od mieszkańców całej gminy. Poza tym rozwiązaliśmy docelowo problem bazy oświatowej. Cała populacja uczniów ma godziwe warunki pobierania nauki. Jeszcze w tej kadencji chcemy wybudować przedszkole z częścią żłobkową w Szczucinie. Poza tym uporządkowaliśmy przestrzeń publiczną wraz z rynkiem, placem targowym i zespołem obiektów sportowych. Wydaje mi się, że w ostatnich latach włożyliśmy w to mnóstwo nie tylko pieniędzy, ale i pracy.

Koronawirus sprawił, że w kraju i na świecie coraz głośniej mówi się o nadciągającym kryzysie. Jakie kroki zamierza pan podjąć, aby gmina Szczucin nie ucierpiała zbytnio w tym trudnym czasie?

Przede wszystkim potrzebne są mądre i przemyślane decyzje. Szczególnie istotne jest oszczędne gospodarowanie gminnymi pieniędzmi. W tym trudnym czasie należy optymalizować wydatki i maksymalnie zwiększać dochody własne. Przy dzisiejszym poziomie kosztów związanych z oświatą, cenami energii, wydatkami na płace, czy wydatkami na opiekę społeczną, wcale nie będzie to takie proste. Dbamy o to, by poziom zadłużenia gminy nie wzrastał, ale również nie zapominamy o tym, aby systematycznie się rozwijać.

Czego w takim razie sobie jako burmistrzowi, ale także radnym oraz pozostałym samorządowcom życzy pan na kolejne lata pracy?

Najistotniejsza jest zgoda. Na etapie planowania możemy się spierać, ale już przy realizacji wyznaczonych celów musi być pełna zgoda i współdziałanie. Takie porozumienie, bez względu na poglądy polityczne, jest zawsze kluczem do sukcesu. Wymiernie chcemy zrealizować dwa kluczowe dla miasta i gminy zadania, czyli budowę przedszkola publicznego składającego się z ośmiu oddziałów wraz z częścią żłobkową, w której skład wejdą dwa oddziały. Zamierzamy także wybudować wielofunkcyjny budynek dla potrzeb kultury gminnej. Dom Kultury mieszczący Centrum Kultury i Bibliotek od lat jest jedną z głównych potrzeb naszych mieszkańców. Zrealizowanie tych celów przy zgodzie społecznej bez wątpienia będzie naszym wspólnym sukcesem.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.