Miasto Tarnów wygrało w sądzie wieloletni spór o prawo do kamienicy przy ulicy Sowińskiego 11. Willa, w której przed I wojną światową mieszkał wynalazca Jan Szczepanik, w niedalekiej przyszłości ma przejść gruntowny remont. Niewykluczone, że oprócz znajdujących się w niej lokali mieszkalnych, stworzona zostanie również izba pamięci wybitnego wynalazcy.

Kamienica Szczepanika (zdj. tarnow.pl)

Batalia sądowa o prawo własności do willi Świtezianki toczyła się od 2003 roku. Kamienica co chwilę zmieniała właściciela. Raz była we władaniu Skarbu Państwa, a innym razem znajdowała się w rękach spadkobiercy byłego właściciela obiektu. W ostatnich dniach Sąd Okręgowy w Tarnowie stwierdził, że Skarb Państwa nabył willę w drodze zasiedzenia, uwzględniając tym samym apelacje Gminy Miasta Tarnowa i Skarbu Państwa od postanowienia Sądu Rejonowego w Tarnowie z 4 lipca 2018 roku. Sprawa w pierwszej instancji była dla miasta przegrana, ponieważ sąd nie uwzględnił żądania Skarbu Państwa – prezydenta Tarnowa – i oddalił wniosek o zasiedzenie nieruchomości. Trzeba jednak dodać, że pomimo tego, iż orzeczenie formalnie jest prawomocne, to jednak możliwe jest jeszcze złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.

Mecenas Grzegorz Szczerba, który w sądzie reprezentował miasto, uważa, że orzeczenie sądu II instancji ma dla Tarnowa dużą wagę, ponieważ oddalona zostaje groźba konieczności wydania nieruchomości w ręce spadkobiercy byłego właściciela Chaima Schnepsa oraz konieczność zaspokojenia jego roszczeń o zapłatę kwoty 3 mln złotych. Poza tym takie orzeczenie zabezpiecza również interesy zamieszkujących kamienicę lokatorów komunalnych, a Miejskiemu Zarządowi Budynków, który jest zarządcą nieruchomości, umożliwia zaplanowanie niezbędnych remontów, które zostały wstrzymane ze względu na postępowanie sądowe.

Pytany o całą sprawę szef Wydziału Geodezji i Nieruchomości w Urzędzie Miasta, Marek Idzkiewicz mówi, że po definitywnym odzyskaniu tego budynku przez miasto, doczeka się on należnego remontu. – Wyrok sądu to świeża sprawa. Z tego względu nikt tez nie miał w planach remontu obiektu w tym roku. Myślę jednak, że taki remont mógłby zostać przeprowadzony w perspektywie najbliższych dwóch lat. Moje prywatne zdanie jest takie, że w tej kamienicy oprócz lokali mieszkalnych powinno powstać również coś, co stanowiłoby pamięć po Janie Szczepaniku. Być może wystarczyłoby umieścić tablicę pamiątkową, a może ktoś skusi się wybudować piękną izbę pamięci. Pomysłów na pewno nie zabraknie.

Wartość działki, liczącej 461 m2 wraz z budynkiem szacuje się na 1,12 miliona złotych. W budynku, którego powierzchnia wynosi 369 m2, mieści się pięć mieszkań. – Do tej pory w kamienicy nie przeprowadzaliśmy wielkich remontów. Skupiliśmy się jedynie na inwestycjach w samych mieszkaniach. Części wspólnych w ogóle nie ruszaliśmy, ponieważ nie wiedzieliśmy, jaka zapadnie decyzja sądu – mówi Janusz Galas, prezes Miejskiego Zarządu Budynków w Tarnowie. – Na pewno willę czekają poważne prace remontowe. Będziemy starać się na ten cel pozyskać środki zewnętrzne. Kamienica wpisana jest do rejestru zabytków. W pierwszej kolejności postaramy się wykonać izolację pionową i poziomą piwnic. W tej chwili nie ma tam żadnej izolacji, przez co w budynku panuje olbrzymia wilgoć. W późniejszym czasie skupimy się na remoncie elewacji, dachu i ozdób kamienicy. Liczymy się z tym, że koszt remontu może wynieść ponad 2 mln zł – mówi prezes dodając jednocześnie, że w kamienicy zamieszkane są jedynie trzy mieszkania. – Dwa lokale to pustostany. Będę optował za tym, aby lokatorom, którzy zamieszkują willę, dać mieszkania zamienne. Być może budynkiem zająłby się wydział kultury w tarnowskim magistracie. W moim odczuciu szkoda tak pięknego obiektu przeznaczać na mieszkania komunalne. Liczę na to, że miasto znajdzie pomysł, jak inaczej go wykorzystać.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *