Łęg Tarnowski: Lekarz przyjmie… jutro

Pacjenci Wiejskiego Ośrodka Zdrowia w Łęgu Tarnowskim w gminie Żabno narzekają na gigantyczne kolejki do lekarza. Coraz częściej zdarza się, że chcąc zarejestrować się do medyka, pacjenci informowani są o braku wolnych miejsc i ewentualnej możliwości sprawdzenia swojego stanu zdrowia dopiero na drugi dzień. Winą za taki stan rzeczy obarczają krótkie godziny pracy lekarzy, mimo iż tych zatrudnionych w placówce jest aż czterech.

Wiejski Ośrodek Zdrowia w Łęgu Tarnowskim

Sytuacja stała się trudna w momencie przejścia na emeryturę jednej z lekarek. Od ponad pół roku dyrekcja Samodzielnego Gminnego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Żabnie, do której należy Wiejski Ośrodek Zdrowia w Łęgu Tarnowskim, zatrudniała pięciu lekarzy. Wszystko po to, aby nowa lekarka, która miała zająć miejsce żegnającej się z pracą Anielą Szumlańską, mogła w tym czasie lepiej poznać swoich pacjentów. Odejście na emeryturę zasłużonej dla ośrodka lekarki, która przepracowała w nim ponad 55 lat sprawiło, że pacjenci zaczęli narzekać na gigantyczne kolejki do lekarzy.

– Co z tego, że w ośrodku pracuje obecnie czterech lekarzy, skoro najczęściej w ciągu dnia pacjentów przyjmuje maksymalnie dwóch z nich? – pytają rozżaleni pacjenci, czekający na swoją kolej do medyka. – Ośrodek przeważnie otwarty jest od godziny 8 do 16. Mamy teraz taki okres, że wielu ludzi dopada przeziębienie, grypa, czy angina. Jeżeli ktoś zarejestruje się z samego rana, zostanie przebadany jeszcze w tym samym dniu. Oczywiście o ile będzie chciało mu się czekać w gigantycznych kolejkach. Ci, których choroba dopadnie około godziny 10, szans na przyjęcie tego samego dnia przez lekarza nie mają praktycznie żadnych. Pielęgniarki pracujące w rejestracji proponują wówczas inny termin. Najwcześniej na następny dzień. Lekarze przyjeżdżają do ośrodka na 4-5 godzin, po czym zostawiają schorowanych pacjentów samym sobie. Jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest zwiększenie liczby lekarzy przyjmujących pacjentów w tym samym dniu albo wydłużenie ich godzin pracy.

Jerzy Behounek, kierownik Samodzielnego Gminnego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Żabnie twierdzi, że pacjenci wyolbrzymiają problem, a liczba czterech zatrudnionych lekarzy w zupełności pokrywa zapotrzebowanie placówki. – Do tamtejszego ośrodka zdrowia należy nieco ponad 2 tys. pacjentów. Jak łatwo policzyć, na jednego lekarza przypada więc około 500 osób. W poprzednim miesiącu średnio w ciągu dnia w Wiejskim Ośrodku Zdrowia w Łęgu Tarnowskim pojawiało się 50 pacjentów. Z naszych wyliczeń wynika, że gabinet pani Anieli Szumlańskiej, która zdecydowała się przejść na emeryturę, odwiedzało dziennie około 15 chorych. Naszym zdaniem nie jest to aż tak duża liczba pacjentów, która mogłaby spowodować zwiększenie się kolejek do lekarzy. Mimo wszystko poczyniliśmy starania, aby osoby, które mają zamiar zarejestrować się do lekarza, były przyjmowane przez niego jeszcze tego samego dnia. W tym celu zlikwidowaliśmy możliwość rejestracji z kilkudniowym wyprzedzeniem. Wszystko po to, aby w pierwszej kolejności mogły przebadać się osoby, które w danym momencie rzeczywiście chorują.

W podobnym tonie wypowiada się burmistrz Żabna, Stanisław Kusior, będący jednocześnie przewodniczącym rady społecznej SGZOZ w Żabnie. – Nie ma możliwości, abyśmy zatrudnili kolejnego lekarza. Takie rozwiązanie skutkowałoby obniżeniem pensji dla pozostałych medyków, co mogłoby doprowadzić do tego, że z czasem sami zrezygnowaliby z pracy w ośrodku. To byłaby dla nas katastrofa, bo pozyskanie dobrego lekarza w obecnych czasach jest wielkim wyzwaniem. Uważam, że na ten moment obsada w tamtejszej placówce jest wystarczająca. Niestety, ale zima powoduje, że chorób jest więcej niż w pozostałych porach roku, przez co pacjenci zmuszeni są czekać w nieco dłuższych kolejkach do lekarzy – mówi burmistrz dodając, że w ramach Samodzielnego Gminnego Zakładu Opieki Zdrowotnej działa pięć placówek: Przychodnia Rejonowa w Żabnie, Wiejskie Ośrodki Zdrowia w Łęgu Tarnowskim, Niedomicach i Otfinowie, a także Gminny Ośrodek Zdrowia w Wietrzychowicach. – Dla pacjentów z Łęgu Tarnowskiego, którzy narzekają na długie kolejki, jednym z rozwiązań mogłoby być skorzystanie z wizyty u lekarza w pozostałych placówkach. W przypadku przychodni w Żabnie lekarz przyjmuje do godziny 18, więc skorzystać z jego usług mogłyby te osoby, które rejestrują się w godzinach popołudniowych. Na pewno nie bierzemy pod uwagę możliwości przesunięcia lekarzy z jednej placówki do drugiej. Nie możemy robić tego kosztem innych pacjentów. Mimo wszystko mam nadzieję, że za kilka dni sytuacja w Łęgu Tarnowskim sama się unormuje.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • RSS
  • Spis
  • Twitter
  • Wykop

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *