Nie lubią cię „na mieście”? Naprawdę?

Ile razy spotkaliście się z sytuacją, kiedy ktoś powiedział Wam – „ludzie na mieście mają o tobie zdanie, jakie mają”? Ja spotykałem się już z tym kilka razy, a ostatni raz wczoraj, kiedy usłyszałem to z ust jednej w zasadzie obcej mi osoby. Tak sobie pomyślałem… Czy jest na tym świecie człowiek, który odpowiadałby wszystkim? No raczej nie, skoro ludzie potrafili ukrzyżować nawet Jezusa! Nawet Jezus miał wrogów! Ktoś, kto mógł dosłownie wszystko. Szok!

Czy dziwi mnie, że „ludzie mówią na mieście o mnie różne rzeczy”? Kompletnie nie. Wykonuję zawód, jaki wykonuję. Jedną osobę pochwalę w artykule, a inną skrytykuję. Jedno zachowanie mi się spodoba, inne zupełnie nie. Przy tym wszystkim staram się (zaznaczam – staram się) zachowywać bezstronność. O ile na blogu czasami pozwalam sobie na swoje przemyślenia (tak, jak teraz), o tyle w artykułach publikowanych w TEMI możecie spodziewać się jedynie suchych faktów i wypowiedzi na temat danego tematu z różnych stron (na tym polega bezstronność).

Nawet, gdybym nie był dziennikarzem, to i tak miałbym wrogów. Każdy z nas ma przyjaciół i wrogów. Wydaje mi się również, że większość z nas miała przyjaciela, który z czasem okazał się wrogiem. I jest to… zupełnie normalne. Nie warto się tym przejmować. Kiedy słyszę pod swoim adresem – „ludzie na mieście mają na twój temat różne zdanie” to od razu sobie myślę – widzieli mnie pijanego na mieście? Nie, bo nie piję. Widzieli mnie z kochanką? Nie, bo jestem kochającym mężem i ojcem. Widzieli mnie okradającego sklep? Nie, bo nie jestem złodziejem. Więc tak naprawdę, czego mam się wstydzić?

Na przyszłość osobom, które chcą zaczepić Was słowami – „bo ludzie na mieście mają o tobie takie zdanie…” zapytajcie się, czy ten ktoś słyszał już na mieście zdanie o sobie? Najprawdopodobniej dowie się o sobie rzeczy, których nigdy by nie przypuszczał. Dlatego jednym z moich ulubionych motto życiowych jest – „Wolę, aby nienawidzili mnie takim, jakim jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę”.

Jeżeli mamy się zmieniać, to zmieniajmy się na lepsze, ale dla siebie. Nigdy nie zmieniajmy się pod naciskiem innych osób. Zatracimy wówczas coś bardzo ważnego – własną osobowość.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.