Miasto zapłaci za pękające ściany

Wybudowane nieco ponad sześć lat temu Przedszkole Publiczne nr 8 przejdzie remont. Okazuje się, że na elewacji budynku oraz ścianach poszczególnych pomieszczeń wewnątrz obiektu widać pojedyncze pęknięcia. Ekspertyza, którą zleciło miasto, jako powód takiego stanu rzeczy wskazuje na przyczyny geologiczne. Firma, która budowała przedszkole, już nie istnieje, dlatego miasto musi wyłożyć na ten cel blisko 200 tys. zł. Sprawie przyjrzeć ma się komisja rewizyjna rady miejskiej.

Już w trakcie odbioru obiektu zauważono budowlane usterki. Dach obiektu zaczął przeciekać i stanowił niebezpieczeństwo dla przebywających w budynku osób. (fot. tarnow.pl)

Kiedy 1 września 2012 roku, dzieci uczęszczające dotychczas do przedszkola nr 8 przy ulicy Olszynowej przekraczały próg nowego miejsca zabawy i nauki przy ulicy Marii Dąbrowskiej, nie brakowało głosów, że jest to najnowocześniejsza tego typu placówka w Tarnowie. Była to zresztą pierwsza od dwudziestu lat tak ogromna inwestycja w oświacie. Dla potrzeb wychowanków w przedszkolu wygospodarowano salę wielofunkcyjną do zajęć ruchowych, tanecznych i korekcyjnych, salę zajęć dodatkowych oraz gabinet logopedyczny. Nowy, piękny, kolorowy i przestronny budynek od razu zaskarbił sobie serca najmłodszych tarnowian i ich rodziców, jednak rzeczywistość dość szybko zweryfikowała pierwsze zachwyty.

Już w trakcie odbioru obiektu zauważono budowlane usterki. Dach obiektu zaczął przeciekać i stanowił niebezpieczeństwo dla przebywających w budynku osób. Twierdzono wówczas, że dach został uszkodzony przy montażu urządzeń wentylacyjno-klimatyzacyjnych i że usterka szybko zostanie usunięta. Niestety zaczęły pojawiać się kolejne problemy, ponieważ na ścianach budynku pojawiły się pęknięcia. Początkowo uważano, że może być to spowodowane wysychającym tynkiem, jednak z czasem okazało się, że przyczyną dewastacji obiektu było podmokłe podłoże, na którym zostały posadowione fundamenty. Podłoże, na którym wzniesiono przedszkole, jest niestabilne z powodu płynących w jego bezpośrednim sąsiedztwie dwóch potoków, przez które budynek systematycznie coraz bardziej się „osadza”.

– Obiekt nie zagraża obecnie bezpieczeństwu dzieci, ale na pewno trzeba przeprowadzić jego remont. Pęknięcia w coraz większej liczbie pojawiają się nie tylko na zewnętrznej elewacji, ale również na ścianach wewnątrz obiektu. Oczywiście standard obiektu jest nieporównywalny do tego, w którym działaliśmy przed 2012 rokiem, ponieważ tamtejszy obiekt znajdował się praktycznie w rozsypce. Uważam jednak, że budynek, który ma nieco ponad 6 lat, powinien pod względem wizualnym prezentować się lepiej – mówi dyrektorka przedszkola, Magdalena Kocik.

Nowe przedszkole kosztowało miasto blisko 5 mln zł. Na jego budowę zdecydowano się, ponieważ stary budynek znajdował się na terenie, gdzie występuje wysoki poziom wód gruntowych. Dodatkowo obiekt był w bardzo złym stanie technicznym. Już w 2002 roku planowano zamknąć placówkę, jednak po interwencji rodziców i mieszkańców Osiedla Zielonego, miasto przeprowadziło remonty, szczególnie dachu, poprawiając ogólny stan budynku i dopuszczając go do użytkowania przez najmłodszych.

Sprawie nowego przedszkola i ewentualnych remontów postanowiła przyjrzeć się komisja rewizyjna rady miejskiej. – Już w lutym zamierzamy przyjrzeć się dokumentacji z remontu. Chcemy sprawdzić, jak pracował nadzór budowlany oraz czy doszło do błędów na etapie projektowania lub realizacji planu – mówi radna, Grażyna Barwacz. – Naszym zadaniem będzie sprawdzenie, czy ktoś nie stworzył budowlanej fuszerki i zgarnął za to duże pieniądze. Niestety z posiadanych przez nas informacji wynika, że przedsiębiorstwo, które budowało przedszkole, już jakiś czas temu ogłosiło upadłość. Na dokumentach znajdują się jednak podpisy pewnych osób, więc będziemy chcieli wysłuchać ich wyjaśnień co do przebiegu prac i tego, czy zrobiono wszystko, co było możliwe, aby dziś nie narażać miasta na dodatkowe koszty związane z remontem.

Pytany o całą sprawę Rafał Nakielny, dyrektor wydziału infrastruktury miejskiej w tarnowskim magistracie twierdzi, że nawet gdyby firma, która wybudowała przedszkole, nadal funkcjonowała na rynku, to i tak nie wyremontowałaby obiektu w ramach gwarancji. – Gwarancja kończyła się dwa lub trzy lata po oddaniu przedszkola do użytku. Trudno mi się w tej chwili odnieść do zarzutów, że być może obiekt nie powinien w ogóle stanąć w tym miejscu. Inwestycja miała miejsce jeszcze za poprzedniego prezydenta Tarnowa, więc ciężko stwierdzić, czym kierowano się przy wyborze akurat tej lokalizacji. Bez względu na wyniki kontroli przeprowadzonej przez komisję rewizyjną, dokonamy remontu przedszkola. Wiązać będzie się to z wydatkiem około 200 tys. zł. Prace chcemy przeprowadzić w okresie wakacji. Nie powinny potrwać one dłużej niż trzy miesiące.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • RSS
  • Spis
  • Twitter
  • Wykop

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *