Z miłości do ping-ponga

Mimo iż tenis stołowy przez wielu traktowany jest, jako niezbyt poważny sport okazuje się, że tylko w naszym kraju wyczynowo uprawia go ponad 10 tys. osób! Jego przewagą nad innymi dyscyplinami sportu jest to, że nie trzeba posiadać określonych predyspozycji, aby osiągać w nim sukcesy. Doskonale wiedzą o tym trenerzy tenisa stołowego w powiecie tarnowskim, gdzie liczba dzieci i młodzieży spędzających niezliczone godziny przy stole do ping-ponga cały czas wzrasta.

Tenis stołowy jest sportem globalnym. Według różnych źródeł jest drugim lub trzecim najpopularniejszym sportem na świecie! Gra w niego ponad 300 mln ludzi, a około 30 mln z nich uprawia go wyczynowo.

W powiecie tarnowskim już od kilku lat działa kilka klubów tenisa stołowego, gdzie swoje umiejętności doskonali grupa młodych, ale i również nieco starszych zawodników. Jednym z nich jest MOSiR Tuchów, w którym trzy razy w tygodniu dziewczęta oraz chłopcy, najczęściej w wieku gimnazjalnym szkolą technikę gry w popularnego ping-ponga.

– Obecnie zrzeszamy ponad 20 zawodników, którzy grają na poziomie IV ligi Małopolskiego Okręgu Tenisa Stołowego – mówi trener, Janusz Damian. – Zajęcia są darmowe i cieszą się naprawdę dużym zainteresowaniem wśród młodzieży. Nigdy nie przekreślamy nikogo już na starcie. Zdarza się, że ktoś nie radzi sobie na początku swojej przygody z tym sportem, jednak po kilku miesiącach intensywnych ćwiczeń swoim poziomem zdecydowanie przerasta innych zawodników. Wydaje mi się, że zainteresowanie tenisem stołowym jest coraz większe, ponieważ ludzie zauważyli, że oprócz tego, iż jest to tani sport, to dodatkowo uprawiać może go zarówno 5- latek, jak i staruszek. Tutaj nie ma barier. Grają kobiety, grają mężczyźni. Grają osoby zdrowe, jak i niepełnosprawne poruszające się na wózkach inwalidzkich. Udowodniono, że gra w ping-ponga rozwija inteligencję fizyczną, a oprócz tego jest to dyscyplina, która ma znaczący wpływ na rozwój mózgu. Gra dobrze wpływa na koordynację między dłonią a wzrokiem. Podczas spotkań zawodnik musi być skupiony na piłeczce i odpowiednio szybko reagować. Miałem w swojej drużynie zawodniczkę, która nosiła okulary. Wydawało się, że przez wadę wzroku będzie musiała pożegnać się z myślą o profesjonalnym graniu. Okazało się, że po pół roku regularnej gry w tenisa stołowego, okularów używa jedynie do czytania!

Tenis stołowy jest sportem globalnym. Według różnych źródeł jest drugim lub trzecim najpopularniejszym sportem na świecie! Gra w niego ponad 300 mln ludzi, a około 30 mln z nich uprawia go wyczynowo. Co takiego sprawia, że i w naszym powiecie nie brakuje chętnych do spędzenia wolnego czasu z rakietką w dłoni? Według Mateusza Malika z klubu MLUKS „Gulon” Zakliczyn, w którym ping-pong uprawia blisko 20 zawodników, główną przewagą tego sportu nad innymi jest to, że grać w tenisa stołowego można niemal w każdych warunkach. – Tak naprawdę potrzebujemy jedynie rakietki oraz stołu. Stół do ping-ponga znajdziemy obecnie praktycznie w każdej szkole. W ostatnich latach stoły zaczęły pojawiać się również na otwartych przestrzeniach, chociażby w parkach. Trzeba pamiętać, że w porównaniu do innych dyscyplin, nie jest to droga pasja. Za dobrej jakości rakietkę zapłacimy 150-200 zł, ale mamy pewność, że będzie służyć nam kilka lat. Oprócz tego musimy zainwestować pieniądze w odpowiednie obuwie. Niektórzy decydują się również na zakup strojów renomowanych firm. To również wiąże się z wydatkiem przekraczającym 100 zł. Ważne jest, aby młodych osób już od początku nie zrazić do tego sportu. Często jeździmy więc po szkołach w okolicy i pokazujemy uczniom, jak wielką radość można czerpać z gry w tenisa stołowego. Staramy się w każdy możliwy sposób urozmaicać treningi i łączyć je z zabawą. Podstawową sprawą jest nauczenie odbicia piłeczki forehandem i backhandem, dlatego wielokrotnie trener staje za jedną stroną stołu i w kierunku zawodnika wyrzuca pojedynczo około 100 piłeczek, aby ten szkolił swoje uderzenia – mówi Mateusz Malik, który dodaje, że sporą część zawodników tworzą osoby, które nie poradziły sobie w innych sportach. – Mieliśmy przypadki, że ktoś uprawiał siatkówkę, ale ze względu na zbyt niski wzrost musiał zmienić dyscyplinę. Oczywiście zdarza się, że ktoś pojawia się na jednym, czy dwóch treningach, a następnie rezygnuje z dalszych zajęć, jednak są to sporadyczne sytuacje. Coraz częściej młodzi ludzie dostrzegają, że tenis stołowy może stać się ich sposobem na życie. Rosnąca w siłę w naszym kraju Polska Superliga Tenisa Stołowego spowodowała, że wielu młodych graczy marzy o międzynarodowej karierze. Kilku naszych zawodników już teraz należy do kadry województwa, zdobywając na ogólnopolskich imprezach medale. To działa na wyobraźnie ich młodszych kolegów, którzy chcą podążać podobnym śladem.

Krzysztof Galus z klubu tenisa stołowego LUKS Galux Skrzyszów twierdzi, że aby rzeczywiście zaistnieć w tym sporcie na ogólnopolskiej, a być może i ogólnoświatowej arenie, trzeba spełniać kilka kryteriów. – Mogę to stwierdzić na przykładzie mojej córki Katarzyny, która jest kilkukrotną mistrzynią Polski w różnych kategoriach wiekowych. Sukces osiągają tylko te jednostki, które dysponują silną głową, rękami i nogami. Poziom tenisa stołowego na najwyższym poziomie jest tak wyrównany, że o końcowym zwycięstwie najczęściej decyduje psychika. Trzeba pamiętać, że tenis stołowy to gra dla ludzi inteligentnych. Oczywiście nigdy nie można zapominać o takich elementach, jak siła, wytrzymałość, spryt, czy zwinność, ale decydujące partie wygrywa się właśnie głową. Ważne jest czytanie gry i szybkie reagowanie na niespodziewane sytuacje. Zawodowi gracze tenisa stołowego z naszego kraju mają silną pozycję w Europie, jednak w imprezach o światowym zasięgu daleko nam do najlepszych. Wynika to z tego, że sport ten został zdominowany przez Azjatów. Praktycznie każdy turniej rangi mistrzowskiej kończy się sukcesem zawodnika z Chin. To również wpływa na to, że nie wszyscy decydują się uprawiać ten sport, nie wierząc do końca, że mogą przebić się do światowej czołówki – mówi Krzysztof Galus dodając jednocześnie, że ping-pong jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które chcą… poznać prawdziwe życie. – Tenis stołowy to sport indywidualny. Porażki uczą nas pokory. Każdy rozegrany turniej, czy mecz uczy nas rywalizacji i walki o spełnienie marzeń i celów, jakie przed sobą stawiamy. Podczas treningów współdziałamy w grupie, poznajemy nowych ludzi, nawiązujemy wieloletnie znajomości. Bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że tenis stołowy jest grą, która ma pozytywny wpływ na nasz rozwój, zarówno w sensie fizycznym, jak i emocjonalnym. Pozostaje jedynie cieszyć się z tego, że jest on tak popularny w naszym regionie.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Podziel się na:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • RSS
  • Spis
  • Twitter
  • Wykop

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *