Ocenzurowany świat

Cenzura. Może te przymusowe maseczki to przede wszystkim symbol zatkania nam ust? Pewnie słyszeliście Państwo o wczorajszej aferze. Radiowa „Trójka” po raz pierwszy w swojej historii unieważniła listę przebojów. Powód? Ostatnie notowanie wygrał utwór krytyczny dla władzy, czyli piosenka Kazika Staszewskiego „Twój ból jest lepszy niż mój”, w którym artysta krytykuje wizytę Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu w rocznicę katastrofy smoleńskiej.

Szef „Trójki”, Tomasz Kowalczewski, całą sytuację tłumaczył: „Podczas elektronicznego głosowania nad Listą Przebojów Trójki w dn. 15.05.2020 r. został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Nadto dokonano manipulacji przy liczeniu głosów”.

Współprowadzący notowanie Marek Niedźwiecki zaznaczył, że utwór Kazika, to nowość na liście. Po anulowaniu przez „Trójkę” listy przebojów, pan Marek, legenda tej stacji, postanowił odejść z rozgłośni. Powód oczywisty. Cenzura utworu Kazika.

O decyzji Marka Niedźwieckiego poinformował na Facebooku jego przyjaciel, kompozytor Zbigniew Preisner, który napisał: „Nie możemy się dać zniewolić tej bolszewickiej polityce”.

Do grona oburzonych dołączył m.in. Dawid Podsiadło, który stwierdził: „Jeżeli na dzisiejszej antenie PR3, polityka jest ważniejsza niż muzyka, jeżeli piosenka powoduje powrót najgorszych komunistycznych praktyk, które znam tylko z książek i opowieści, to myślę że moje utwory też nie powinny być grane na tej antenie dopóki twórcza wolność słowa nie wróci na fale Trójki”.

Pozwolą Państwo, że teraz ja zabiorę głos w całej sprawie.

Uważam, że cenzura nigdy nie powinna mieć miejsca! W żadnej sytuacji! Wolność słowa to coś, do czego powinien mieć prawo każdy człowiek. Jeżeli nie podoba mi się kolor czerwony, powinienem mieć prawo mówić o tym głośno, jeśli nie podobają mi się środowiska LGBT, powinienem mieć prawo swobodnie (bez żadnych konsekwencji) o tym mówić, jeżeli nie podoba mi się partia X lub poseł Y, to powinienem mieć prawo do tego, aby mówić o tym otwarcie!

Wolność słowa, to coś, co pozwala nam wszystkim żyć na równych warunkach. Bogaty, biedny, czarny, biały, homoseksualista, heteroseksualista, wszyscy powinniśmy mieć prawo do wygłaszania otwarcie swoich poglądów! Nie może być tak, że jednym pozwala się mówić więcej od innych, a niestety w ostatnich latach cenzura weszła na niespotykaną dotąd skalę. Facebook i YouTube kasują niewygodne materiały, ludzie pozywają się nawzajem o byle jaką pierdołę, a osobom, które chcą mówić prawdę o pewnych sprawach, zamyka się usta, na różne sposoby.

Wprowadzenie obowiązkowych maseczek traktuję niejako jak symbol. Symbol zamknięcia ludziom ust i odebrania tożsamości. Wszyscy mamy być tacy sami, w maseczkach nasze twarze są niemal identyczne. Może właśnie tutaj należy doszukiwać się sensu słów rapującego Prezydenta „nie pytają cię o imię”? Maseczką na twarzy symbolicznie zamknięto nam usta, ale również poniekąd odebrano imiona (wszyscy staliśmy się tacy sami, bez twarzy).

I żeby była jasność. Cenzura wcale nie dotyczy tylko naszego kraju. Cenzura dotyczy już całego świata, co jest tym bardziej niebezpieczne. Ostatnie dni pokazują jednak, że wytrzymałość obywateli poszczególnych krajów powoli się kończy. Ludzie zauważyli, że coś jest nie tak…

Być może świat rzeczywiście już wkrótce czeka nowe otwarcie, ale będzie ono zupełnie inne niż chcieliby możni tego świata z Billem Gatesem i jego szczepionkami na czele. Widać, że w niektórych zakątkach globu miarka obłudy i zastraszania obywateli już się przebrała. Oby nie skończyło się to tragicznie… Jeszcze mamy szansę to naprawić.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.