W ostatnich dniach w tarnowskich mediach pojawiła się informacja, iż władze gminy Pleśna szukają oszczędności w oświacie i analizują, czy istnieje możliwość przeniesienia klas 5-8 w szkole w Świebodzinie do placówki w Pleśnej. Podobne plany miałyby dotyczyć również uczniów szkół w Lichwinie, Janowicach i Szczepanowicach. Wójt gminy Pleśna, Józef Knapik dementuje jednak te informacje, twierdząc, że gmina przeprowadza jedynie prace analityczne w poszczególnych szkołach, a o likwidacji oddziałów nie ma w tej chwili mowy.

SP w Świebodzinie (fot. gmina Pleśna)

O interwencję w sprawie ewentualnej „przeprowadzki” uczniów klas 5-8 ze szkoły w Świebodzinie do placówki w Pleśnej poprosili nas ich rodzice, którzy twierdzą, że w ostatnich tygodniach pracownicy urzędu gminy odbyli spotkania z dyrektorami szkół w Świebodzinie, Lichwinie, Janowicach i Szczepanowicach, podczas których dopytywali m.in. o liczbę uczniów w poszczególnych klasach. – Zaczynamy się niepokoić, ponieważ w ostatnich latach coraz głośniej było o tym, że klasy są nieliczne, przez co utrzymywanie ich nie ma większego sensu. W wielu klasach 5-8 w szkołach, których dotyczy problem, uczy się około 13-15 uczniów. Być może nie jest to wielka liczba, ale znamy szkoły w powiecie tarnowskim, gdzie klasy są jeszcze mniej liczne i nikt nie robi z tego powodu większych problemów. Uważamy nawet, że w mniej licznych klasach nauka przebiega zdecydowanie sprawniej i efektywniej. W przypadku naszych dzieci, które uczęszczają do szkoły do Świebodzina, po ewentualnym przeniesieniu do placówki w Pleśnej musiałyby pokonywać dodatkowo ponad 4 km. W przypadku uczniów ze Szczepanowic byłoby to nieco ponad 6 km, Lichwina blisko 7 km, a Janowic ponad 10 km! Nie zgadzamy się na takie rozwiązanie, zwłaszcza że wszystkie te szkoły przeszły niedawno remonty – mówią rodzice uczniów z SP w Świebodzinie.

Rzeczywiście w 2017 roku gmina Pleśna rozpoczęła realizację projektu związanego z termomodernizacją budynków użyteczności publicznej, realizowanego w partnerstwie z gminą Rzepiennik Strzyżewski i gminą Ciężkowice. Prace związane z termomodernizacją budynków przeszły szkoły w Janowicach, Szczepanowicach i Świebodzinie. W 2018 roku takie same prace wykonano w szkole w Lichwinie.

Zamieszania związanego z ewentualną likwidacją oddziałów szkolnych nie rozumie wójt gminy Pleśna, Józef Knapik, który mówi wprost, że gmina nie ma w tej chwili jakichkolwiek planów z tym związanych. – Jestem zażenowany tym, jaka dyskusja wybuchła w ostatnim czasie wokół tych szkół. Wicewójt niedawno zażyczył sobie pewnych danych dotyczących m.in. liczebności poszczególnych klas od dyrektorów placówek i od tego wszystko się zaczęło… Rodzicie uczniów myślą, że decyzje dotyczące przeniesienia ich dzieci lub całkowitego zamknięcia tych szkół zostały już podjęte, a to zwyczajna bzdura. Zbieraliśmy jedynie dane do przeprowadzenia analizy, która miała już miejsce w 2015 roku. Wówczas wynikło z niej, że placówki te powinny być zamknięte, jeżeli chcielibyśmy zaoszczędzić na wydatkach na oświatę. Przez pięć lat nikt nie podjął takiej decyzji. Po co mielibyśmy robić to teraz? Obecnie żadna procedura z tym związana nie jest wszczynana – tłumaczy Józef Knapik i dodaje, że gmina Pleśna każdego roku do subwencji oświatowej dokłada około 4 mln zł. Według niego nie są to małe pieniądze, ale z drugiej strony praktycznie każda gmina w powiecie tarnowskim ponosi podobne koszty. – Analizy dotyczące rentowności poszczególnych szkół wykonujemy, bo jesteśmy do tego zobligowani. Prace analityczne powinny zakończyć się do końca lipca. W sierpniu wyniki chcielibyśmy zaprezentować radnym. W żadnym jednak wypadku nie będą wówczas podejmowane decyzje co do przyszłości uczniów, czy też samych szkół. W ostatnich dniach doszły mnie słuchy, że rodzice uczniów uczęszczających na zajęcia do SP w Szczepanowicach planują zorganizować zebranie. Jest to dla mnie niezrozumiała decyzja, ponieważ nie ma ku temu żadnych powodów. Wydaje mi się, że całe zamieszanie bardziej wynika z obawy dyrektorów i nauczycieli poszczególnych placówek, którzy martwią się o ewentualną utratę pracy, niż rzeczywistego zagrożenia. Informacje o tym, że chcielibyśmy zlikwidować te szkoły lub przekształcić je w filie, to już całkowite kuriozum. Niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy, że aby podjąć decyzję o przekształceniu szkół w filie, najpierw ten pomysł powinien zostać zaakceptowany przez radnych, a następnie być zatwierdzony przez małopolskie Kuratorium Oświaty. Ten proces jest bardzo skomplikowany i na jego przeprowadzenie potrzeba sporo czasu. Poza tym nie po to modernizowaliśmy wszystkie te placówki, aby teraz je zamykać. Byłoby to kompletnie nielogiczne zachowanie z naszej strony… – wyjaśnia wójt gminy Pleśna.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.