Niedawno przeprowadzone badania przez Eurostat pokazały, że 44 proc. Polaków wciąż nie włada żadnym językiem obcym! Niektórzy winą za taki stan rzeczy obarczają niską efektywność nauki języków obcych w publicznych szkołach. Chętnych do nauki języków obcych nie brakuje za to w prywatnych szkołach językowych, a tarnowian, którzy uczą się już nie tylko języka angielskiego, czy niemieckiego, ale również norweskiego, japońskiego, czy chińskiego, cały czas przybywa.

Fot. wikipedia.com

Języki prosto z Azji

Z badań przeprowadzonych przez Eurostat wynika, że tylko co trzecia osoba w naszym kraju może pochwalić się znajomością języka obcego, z czego dwoma językami obcymi posługuje się… 1 proc. naszych obywateli. Cieszyć może jednak fakt, że polska młodzież nie odstaje pod tym względem od rówieśników z innych europejskich krajów, ponieważ aż 69 proc. polskich studentów zna dwa lub więcej języków obcych.

W dalszym ciągu największą popularnością wśród języków obcych cieszą się język angielski, niemiecki oraz hiszpański. Duża grupa ludzi stawia również na język włoski, francuski, czy rosyjski. Co ciekawe, coraz większą popularnością cieszą się jednak z punktu widzenia Polski „egzotyczne” języki. Prym wśród nich wiedzie język chiński, a zaraz po nim coraz śmielej stawiamy na język japoński i norweski. Właśnie języka chińskiego i japońskiego można nauczyć się w szkole językowej „Brytania”, która świadczy swoje usługi na terenie Tarnowa.

– To dla nas zupełna nowość, ale rzeczywiście coraz więcej tarnowian stawia na języki z krajów azjatyckich. Wydawało się, że na zajęcia z języka chińskiego, czy języka japońskiego będzie uczęszczała garstka osób, a okazuje się, że często grupy są tak samo liczne, jak na zajęciach z języka angielskiego – mówi Bożena Kula, właścicielka szkoły językowej „Brytania”. – Z czego wynika popularność tych dwóch języków? Ciężko powiedzieć. Nie robimy w tym zakresie żadnych badań. Raczej trudno spodziewać się, że nagle, aż tyle osób otrzymało w tamtych rejonach świata pracę. Bardziej wydaje się, że nauka języka chińskiego i japońskiego wynika z… mody. Co ciekawe, lekcje z języka japońskiego prowadzimy w trzech stopniach zaawansowania, co potwierdza, że zainteresowanie jest naprawdę duże – mówi Bożena Kula i dodaje, że powody nauki języków obcych są różne. – Dorośli tarnowianie uczą się języków przede wszystkim dlatego, aby wyjechać do pracy za granicę, podnieść swoje kwalifikacje, ale również poznać język kraju, do którego wybierają się na najbliższe wakacje. Dzieci i młodzież uczą się języków z zupełnie innych powodów, np. przygotowują się do egzaminu w szkole, chcą dostać się do elitarnej szkoły, chcą uzyskać dyplom Cambridge, czy marzą o wyjeździe na studia za granicę. Można również zauważyć, że ludzie wolą uczyć się w szkołach językowych niż w domowym zaciszu. Nasza szkoła przy zastosowaniu metody komunikatywnej stwarza wiele okazji do mówienia w parach, grupach, przy monitoringu lektora i poprawie błędów. To znacznie przyspiesza opanowanie języka obcego. Dodatkowo w ciągu roku nauki kursant zalicza jeden poziom, w tym czasie otrzymując dwa szczegółowe raporty z pracy, jaką do tej pory wykonał.

Szkoły językowe, nauka on-line i aplikacje

Według Krystyny Bodzioch ze Szkoły Języków Obcych „Progress New” sama nauka w prywatnej szkole językowej nie wystarczy, aby opanować wymarzony przez nas język obcy. – Liczy się systematyczność, zaangażowanie i własna praca. Jedna, czy dwie godziny w tygodniu na zajęciach to za mało, aby nauczyć się języka obcego. Musimy uczyć się go również w domu, czytając obcojęzyczną literaturę, czy prowadząc w tym języku rozmowy z rodziną, a nawet samemu przed lustrem.

Ceny za naukę języka obcego w tarnowskich szkołach językowych nie odstraszają, ale też nie można powiedzieć, że są to zajęcia na każdą kieszeń. Średnio za nieco ponad 110 godzin lekcyjnych musimy zapłacić około 800 zł. Uczniowie przygotowujący się do egzaminów szkolnych płacą z kolei 350-400 zł za semestr. Najtaniej kształtują się ceny za lekcje dzieci z native speakerami. Za ponad 30 godzin lekcyjnych zapłacimy około 230 zł. Co ważne, w szkołach językowych grupy są przeważnie 3-9-osobowe, co pozwala w zdecydowanie łatwiejszy sposób przyswoić wiedzę, niż na zajęciach w publicznych szkołach.

W przypadku naszej szkoły bardzo dużą popularnością cieszy się język niemiecki oraz… norweski. Wynika to z tego, że właśnie do tych krajów tarnowianie najczęściej wyjeżdżają do pracy. Coraz rzadziej stawia się na angielski, który stał się przez ostatnie lata tak popularny w szkołach publicznych, że większość osób, które wkraczają w dorosłe życie, ma go już bardzo dobrze opanowany. Kiedy ludzie pytają mnie, czy szkoły językowe cieszą się coraz większym zainteresowaniem, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie i to nie dlatego, że ludzie nie chcą uczyć się języków, a dlatego, że sposobów na naukę jest zdecydowanie więcej niż kilka lat temu. Obecnie ktoś, kto chce nauczyć się danego języka, nie musi zjawiać się na zajęciach w szkole językowej. Ma do dyspozycji kursy on-line, masę programów i aplikacji na smartfony. Świat się zmienia i sposoby nauki języków również – dodaje Krystyna Bodzioch.

Język obcy dla każdego

Pan Adam na początku tego roku zapisał się na kurs języka włoskiego. Zmusiła go do tego sytuacja, ponieważ będąc pracownikiem jednej z firm, która zawiera międzynarodowe kontrakty, został oddelegowany do utrzymywania kontaktów z włoskimi przedsiębiorcami. – Do tej pory wystarczał mi jedynie język angielski. Sytuacja sprawiła, że w stopniu komunikatywnym muszę również posługiwać się językiem włoskim. Jak do tej pory jestem bardzo zadowolony z efektów. Jest to język bez wątpienia łatwiejszy, niż język francuski, którego uczyłem się w szkole. Wymowa w języku włoskim nie sprawia Polakom większych trudności. Podobno najszybciej uczą się włoskiego osoby, które interesują się muzyką lub kuchnią. Z racji tego, że jestem miłośnikiem włoskiej kuchni, nauka jest dla mnie łatwiejsza. Już teraz jestem w stanie rozmawiać z włoskimi przyjaciółmi. Wierzę, że jeszcze kilka miesięcy zajęć i będę radził sobie z tym językiem naprawdę dobrze.

Ewelina Zaranek ze szkoły językowej Speakers’ Corner mówi, że pomimo tego, iż w szkołach państwowych mnóstwo osób uczy się języka angielskiego, to zajęcia nie są prowadzone na wystarczająco wysokim poziomie, co sprawia, że wiele osób decyduje się kontynuować lekcje w takich placówkach jak Speakers’ Corner. – Osobom, które pojawiają się u nas na zajęciach, najbardziej zależy na tym, aby mówić w danym języku, a niekoniecznie opanować do perfekcji pisanie. To prawda. Jeżeli opanujemy mowę, to pismo z czasem samo się pojawi. Cieszyć może na pewno fakt, że na naszych zajęciach możemy zauważyć kilkuletnie dzieci, jak również osoby, które ukończyły 60 lat. Na naukę języka obcego nigdy nie jest za późno, zwłaszcza że nasza szkoła prowadzi kursy w oparciu o metodę direct, czyli bezpośrednią metodę nauki języka angielskiego, która stawia nacisk na praktykę i pracę ustną – słuchanie i mówienie. Kurs prowadzony jest całkowicie w języku angielskim. Uczniowie biorą aktywny udział w zajęciach, odpowiadając na pytania nauczyciela w pełnej formie, aby mówić jak najwięcej, ćwiczyć słownictwo oraz gramatykę, która została zminimalizowana na potrzeby konwersacji. Pracodawcy coraz bardziej cenią sobie pracowników, którzy posługują się językiem obcym przynajmniej w stopniu komunikatywnym, dlatego wśród mieszkańców Tarnowa dużym zainteresowaniem cieszą się kursy konwersacyjne oraz biznesowe. Dziś mówić w jednym języku obcym nie jest żadną sztuką, a im więcej znamy języków, tym łatwiej znaleźć nam dobrze płatną pracę i swoje miejsce na świecie…

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *