Mieszkańcy Rudki w gminie Wierzchosławice protestują przeciwko budowie masztu telekomunikacyjnego, który miałby stanąć w sąsiedztwie kilku budynków mieszkalnych. Swój protest argumentują tym, że tego typu urządzenia mogą przyczynić się do rozwijania wielu chorób, w tym nowotworów, dlatego proponują inne miejsce, gdzie mogłaby stanąć wieża. Wójt Wierzchosławic zapewnia, że przyjrzy się sprawie, jednak według niego szanse na zmianę lokalizacji masztu są iluzoryczne.

Na portalach społecznościowych mieszkańcy Rudki wymieniają się informacjami na temat oddziaływania masztów telekomunikacyjnych na ludzkie zdrowie i życie.

Mieszkańcy Rudki nie ukrywają, że z zasięgiem telefonicznym w całej gminie już od wielu lat jest spory problem. Przerywane rozmowy, brak możliwości wysłania smsa, czy połączenia się z siecią internetową zaczęły tak bardzo uprzykrzać życie mieszkańcom, że część z nich zaapelowała do gminnych władz, aby te zainterweniowały w tej sprawie w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, by w końcu rozwiązano problem. Kilka tygodni temu okazało się, że przedstawiciele firmy T-Mobile podjęli już pierwsze kroki, by na jednej z działek wybudować maszt telekomunikacyjny, który w znaczny sposób ułatwiłby korzystanie z sieci, a wówczas problemy z łącznością stałyby się przeszłością. Problem w tym, że do realizacji tego zadania wyznaczono działkę, która mieści się w odległości nieco ponad 90 metrów od najbliższego budynku mieszkalnego. Tym samym w podtarnowskiej miejscowości wybuchła prawdziwa afera, a mieszkańcy Rudki nie tylko podczas spotkania wiejskiego, ale również w internecie zaczęli krytykować taką decyzję, apelując do gminnych władz o zmianę lokalizacji planowanej wieży.

– Przecież takie urządzenia mają bardzo zły wpływ na ludzkie zdrowie. Oddziaływanie pola elektromagnetycznego będzie olbrzymie. W sąsiedztwie planowanej wieży znajduje się wiele budynków mieszkalnych. Tak fatalnej lokalizacji masztu telekomunikacyjnego nie spodziewaliśmy się nawet w najczarniejszych snach. Oczywiście zasięg w naszych telefonach jest dla nas bardzo ważny, ale na pewno nie jest ważniejszy od naszego zdrowia. Nie ma naszej zgody na to, aby wieża została ulokowana w tym miejscu. Będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, aby maszt stanął w innym miejscu. W grudniu zorganizowaliśmy spotkanie wiejskie, które w całości dotyczyło tej inwestycji. Zaprosiliśmy na nie wójta gminy, ale nie pojawił się on na sali. My składać broni na pewno nie zamierzamy – mówią wyraźnie zdenerwowani mieszkańcy Rudki.

Na portalach społecznościowych mieszkańcy Rudki wymieniają się informacjami na temat oddziaływania masztów telekomunikacyjnych na ludzkie zdrowie i życie. Jednym z popularniejszych artykułów jest ten, w którym pojawiają się informacje, jakoby sieć 5G miała korzystać z nowego rodzaju fal, które potencjalnie mogą mieć wpływ na rozwój nowotworów w organizmie człowieka. Mieszkańcy Rudki zwracają uwagę również na fakt, że od 1 stycznia tego roku w życie weszły nowe normy pola elektromagnetycznego w Polsce. Wcześniejszy limit gęstości mocy 0,1 W/m2 został zwiększony do 10 W/m2 (w zakresie częstotliwości od 2 GHz do 300 GHz). Okazuje się więc, że mamy w tym przypadku do czynienia ze 100-krotnym podniesieniem normy! Jak przekonują jednak eksperci, taki poziom promieniowania pola elektromagnetycznego to bezpieczny standard przyjęty już niemal w całej w Europie. Jest zgodny z zaleceniem Komisji Europejskiej, które obowiązuje już w 20 krajach na naszym kontynencie, w tym także w Niemczech, Norwegii i Szwecji.

Andrzej Malik, sołtys Rudki popiera protest mieszkańców i również uważa, że maszt powinien stanąć w innym miejscu. – Działka, na której ma stanąć wieża, znajduje się zdecydowanie za blisko domów. Jedna z posiadłości będzie oddalona od wieży o około 95 metrów. Kolejne kilka domów znajduje się w odległości około 200 metrów od planowanego masztu. Niecałe pół kilometra od działki, na której T-Mobile chce postawić maszt, zaczyna się już gęsto zabudowana wieś. W opinii mieszkańców taka wieża powinna znajdować się około 1 km od zabudowań i ja się z nimi w zupełności zgadzam. Problemem jest nie tylko promieniowanie, ale również… spadek wartości nieruchomości. Ten teren cały czas się rozbudowuje. Niedawno powstały dwa nowe domy. Trudno sobie wyobrazić, że w momencie oddania wieży do użytku kolejne osoby zdecydują się tu osiedlić. Każdy z nas chciałby, aby ta inwestycja doszła do skutku, ale jednocześnie chcielibyśmy, aby była realizowana w innym miejscu. Wiele pustych działek znajduje się wzdłuż autostrady. Dlaczego władze gminy nie zaproponowały przedstawicielom T-Mobile właśnie tamtej lokalizacji? Wraz z mieszkańcami podczas ostatniego zebrania wiejskiego podjęliśmy uchwałę, w której wyrażamy kategoryczny sprzeciw wobec aktualnej lokalizacji wieży. Teraz czekamy na decyzję wójta w tej sprawie.

Andrzej Mróz, wójt gminy Wierzchosławice mówi, że firma T-Mobile jakiś czas temu wystąpiła o warunki zabudowy działki. Gmina wystąpiła z kolei o wydanie decyzji środowiskowej w tej sprawie. Okazało się jednak, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie uznała, iż… nie ma żadnych podstaw ku temu, by gmina w tej sprawie żądała wydania decyzji środowiskowej, ponieważ działający w tym miejscu maszt telekomunikacyjny nie będzie przekraczał dopuszczalnych norm. – Decyzja środowiskowa wymagana jest wtedy, kiedy inwestycja może zagrozić środowisku. W tym przypadku uznano, że nie ma takiego problemu. Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagania prawne, nie mamy podstaw, aby odmówić mu przystąpienia do prac i jesteśmy zmuszeni wydać warunki zabudowy – mówi wójt Andrzej Mróz, odpierając jednocześnie ataki ze strony mieszkańców Rudki, którzy twierdzą, że brak jego obecności na spotkaniu wiejskim świadczy o tym, że nie interesuje się tematem. – W spotkaniu brał udział przedstawiciel gminy, który wydaje warunki zabudowy. On zdecydowanie najlepiej orientuje się w całej sytuacji. Mogę zagwarantować jednak mieszkańcom, że jeżeli mają takie życzenie, już wkrótce wystosuję specjalne pismo do przedstawicieli T-Mobile z prośbą o spotkanie, na którym rozwiane zostałyby wszystkie wątpliwości dotyczące inwestycji. Wydaje mi się jednak, że jako gmina niewiele możemy zdziałać. Ewentualna zmiana lokalizacji zależy tylko od dobrej chęci inwestora. Nie wiemy również, czy działki znajdujące się przy autostradzie nadają się do takiej inwestycji. Potrzebne jest m.in. odpowiednie zasilanie. Niestety, ale żyjemy w czasach, kiedy rozwój cywilizacyjny wymusza pewne kompromisy. Często dobro ogółu jest ważniejsze od dobra jednostki. Mam jednak nadzieję, że zamieszanie w tej sprawie nie doprowadzi do sytuacji, w której przedstawiciele firmy T-Mobile całkowicie zrezygnują z inwestycji. Wówczas nie będzie nie tylko wieży, ale również długo wyczekiwanego przez mieszkańców zasięgu…

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *