Włodarze gminy Ryglice mają zamiar powrócić do pomysłu budowy zbiornika retencyjnego w miejscowości Joniny. Zbiornik, na który mieszkańcy czekają już od ponad 20 lat, nadal nie doczekał się realizacji. Teraz pojawiła się szansa na przeprowadzenie inwestycji, a to za sprawą rządowych pieniędzy i pomocy ze strony Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

Tereny w Joninach już od kilku lat przygotowane są pod inwestycję.

Prace związane z budową zbiornika miały ruszyć na dobre 7 lat temu. Wówczas budowa zbiornika znalazła się w programie inwestycyjnym Województwa Małopolskiego na lata 2007-2013. Bez problemu uzyskano zgody mieszkańców i wykupiono działki, na których miał powstać obiekt. Nowy zbiornik miał nie tylko poprawić bezpieczeństwo mieszkańców, ale stanowiłby wakacyjną atrakcję dla turystów, którzy spędzaliby nad nim swój wolny czas.

– Przesiedlano w tym celu ludzi. Zarezerwowano kwotę 20 mln zł, za którą inwestycja miała być zrealizowana, a która ostatecznie i tak trafiła do innych gmin i miast. Z wielkich planów wyszły nici, a to za sprawą opieszałości gminnych władz i ekologów – mówią mieszkańcy Jonin pytani o budowę zbiornika w ich miejscowości. – Za kwotę 1,3 mln zł Urząd Marszałkowski wykupił od właścicieli 20 hektarów ziemi. Zaraz po tym swój protest rozpoczęli ekolodzy, którzy twierdzili, że budowa zbiornika zaszkodzi… małej potokowej rybce – strzebli potokowej. Podobno przez budowę zbiornika wzrosnąć miałaby temperatura wody w przepływającej obok rzece Szwedce, a to miałoby zagrażać rybce. Przepychanki w tej sprawie trwały bardzo długo, co z kolei sprawiło, że ważność straciła również decyzja środowiskowa, przez co wszystkie procedury dotyczące budowy trzeba było rozpocząć od początku. W ten sposób pieniądze w wysokości 20 mln zł, które miały zostać przeznaczone na budowę zbiornika przeciwpowodziowego w Ryglicach, trafiły do innych gmin i miast w województwie. Byliśmy wściekli, ponieważ kilka lat wcześniej obfite opady deszczu wyrządziły olbrzymie szkody w naszej miejscowości. Straty w samej infrastrukturze komunalnej gminy wyceniono wówczas na blisko 11 milionów złotych a liczba poszkodowanych, których zakwalifikowano do udzielenia zasiłków celowych z budżetu państwa, sięgała blisko 200 osób. Nikt nie chce, aby ta historia się powtórzyła, dlatego tak bardzo zależało nam na budowie zbiornika.

Teraz okazuje się, że budowa zbiornika w Joninach wcale nie jest wykluczona. Burmistrz Ryglic, Paweł Augustyn mówi, że przeprowadził już pierwsze rozmowy w tej sprawie z przedstawicielami Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i wiele wskazuje na to, że budowa obiektu może wkrótce się rozpocząć. – Zwróciliśmy się do Wód Polskich o wznowienie inwestycji, ale także o zmianę charakteru zbiornika z suchego na zbiornik mokry. Zbiornik suchy nie jest w interesie mieszkańców i na taki obiekt na pewno nie wyrażą oni zgody. W naszej gminie co roku mamy problem z brakiem wody. Wszystkiemu winna jest susza. Zbiornik mokry w jakiś sposób pomagałby uporać nam się z tym problemem. Dodatkowo dzięki niemu mielibyśmy możliwość zniwelowania terenu o podmokłym charakterze, dość często zalewanego wodą. Pojawiłaby się również możliwość wykorzystania go pod względem rekreacyjnym – mówi burmistrz i dodaje, że polski rząd przeznaczył w ostatnim czasie na retencję ponad miliard złotych, dlatego gmina zrobi wszystko, co w jej mocy, aby otrzymać pieniądze na budowę obiektu. – Mamy przygotowaną całą dokumentację, chociaż znaczna jej część jest już przeterminowana. Należy zwrócić uwagę jednak na fakt, że teren, na którym miałby powstać zbiornik, jest już wysiedlony oraz odpowiednio przygotowany pod budowę. To nasza przewaga nad innymi gminami, które również będą starać się o pieniądze. Z naszym wyliczeń wynika, że inwestycja wiązać będzie się z wydatkiem około 25 mln zł. Ekologów się już nie obawiamy. Zmianie uległy przepisy, z których jasno wynika, że budowa zbiornika jest celem publicznym i przeprowadzeniem takiej inwestycji chronimy zdrowie i życie ludzkie.

Z informacji przekazanych przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie wynika, że ochrona przeciwpowodziowa dla tych rejonów będzie priorytetowa, ponieważ rzeki Biała Tarnowska i Szwedka są wymagające i mogą stwarzać zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. – Planujemy zwrócić się do ministerstwa o wpisanie zbiornika retencyjnego w gminie Ryglice do wieloletniego Programu Rozwoju Retencji. Najprawdopodobniej taki wniosek złożymy już na początku przyszłego roku – tłumaczy Magdalena Gala, rzecznik prasowy Wód Polskich. – To zadanie jest dla nas priorytetem. Musimy pamiętać jednak o tym, że Program Rozwoju Retencji w Polsce dopiero stawia pierwsze kroki. Najpierw trzeba będzie zapoznać się z wymaganiami, jakie trzeba spełnić, aby móc otrzymać dofinansowanie i jakie ostatecznie środki zostaną przeznaczone na ten cel. Gdyby wniosek dotyczący budowy zbiornika w Joninach został rozpatrzony pozytywnie, myślę, że budowa obiektu mogłaby zająć około 2-3 lat.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *