Ryglice: Obligacje pomogą czy zaszkodzą gminie?

Radni gminy Ryglice przystali na propozycję burmistrza tamtejszej gminy i zdecydowali się na emisję obligacji o wartości 8 mln zł, które mają stanowić dodatkowe źródło finansów. Tego rodzaju papiery wartościowe mają pokryć nie tylko koszta inwestycji planowanych na rok 2018, ale również służyć jako częściowa spłata zadłużenia gminy. Okazuje się jednak, że głosów, iż obligacje w ostateczności okażą się gwoździem do trumny dla gminy, również nie brakuje.

Urząd Miejski w Ryglicach (fot .Jakub Nowak)

Rynek obligacji komunalnych w Polsce dynamicznie się rozwija. Samorządy coraz częściej zastępują kredyt właśnie obligacjami. Z punktu widzenia włodarzy gmin, którzy decydują się na taki krok, obligacje komunalne mają przewagę nad zwykłym kredytem. Jedną z zalet emisji obligacji jest brak konieczności ustanawiania zabezpieczeń, których wymaga się przy kredycie. Dodatkowo ważną rolę odgrywa również elastyczność wykorzystania środków pozyskanych w wyniku emisji. W przeciwieństwie do kredytu, który powinien zostać wskazany konkretny cel, pieniądze uzyskane z emisji obligacji można przesuwać z jednych zadań na inne.

Burmistrz Ryglic Bernard Karasiewicz, który przekonał tamtejszych radnych, aby zgodzili się na emisję obligacji o wartości 8 mln zł przez gminę Ryglice zapewnia, że jest to słuszny krok, który pozwoli tamtejszemu samorządowi nie tylko na realizację najważniejszych inwestycji, ale również spłatę części dotychczasowego zadłużenia. – Najkorzystniejszą formą inwestowania i pokrycia niedoborów są obligacje. Wynika to m.in. z szybkości uzyskania pieniędzy potrzebnych do inwestycji. Przy większości kredytów konieczne jest ogłoszenie przetargu na bank, który go udzieli. Taka procedura może trwać nawet kilka miesięcy. W przypadku emisji obligacji przetarg nie jest wymagany. Dokonaliśmy wielu analiz i doszliśmy do wniosku, że warto pójść tą drogą. W tym roku planujemy zrealizować inwestycje na łączną kwotę około 12 mln zł. Pieniądze są nam potrzebne, a obligacje wydają się najlepszym rozwiązaniem, pomimo tego, że będziemy pierwszą gminą w powiecie tarnowskim, która będzie je emitować.

Gmina Ryglice planuje w 2018 roku wyemitować 8 tysięcy obligacji o wartości nominalnej 1 tys. zł każda na łączną kwotę 8 mln zł, a ich wykupienie ma nastąpić w latach 2025-2033. Obligacje mają pokryć zadłużenie o wartości ponad 2,8 mln złotych oraz inwestycje w wysokości ponad 5 mln zł. Należy jednak zaznaczyć, iż budżet gminy Ryglice kształtuje się obecnie na poziomie około 50 mln zł, z czego 15 proc. stanowią inwestycje, do których potrzebny jest wkład własny. Dodatkowo już teraz gmina posiada blisko 15 mln zł deficytu. Powiększenie go o dodatkowe 8 mln zł w wyniku emisji obligacji spowoduje, że zadłużenie sięgnie już blisko połowy całkowitego budżetu podtarnowskiej gminy. Coraz częściej słychać więc głosy, że emisja obligacji jest błędnym posunięciem i może doprowadzić gminę do bankructwa.

Jedną z osób, które sceptycznie podchodzą do emisji obligacji przez gminę jest Paweł Augustyn, radny powiatowy i jednocześnie kandydat na burmistrza Ryglic, według którego obligacje pomimo tego, że są łatwiejsze do realizacji, to w ostateczności okażą się droższą w obsłudze formą kredytowania. – Najważniejsze to mówić o faktach, a nie o przypuszczeniach, jak może to wyglądać w przyszłości. Najlepszym przykładem jest miasto Płońsk, które nie tak dawno zdecydowało się na emisję obligacji. Mówi się o tym, że będzie taniej, a to nieprawda. Zaciągnięty przez tamtejszych włodarzy zwykły kredyt oprocentowany był 0,79 proc. marżą i trzymiesięczną stopą WIBOR. W przypadku emisji obligacji była już to ponad 1,2 proc marża i sześciomiesięczna stopa WIBOR. To idealne porównanie, które pokazuje, że taniej nie będzie. Jeżeli rzeczywiście obligacje niosą za sobą same plusy, to dlaczego żadna z gmin w naszym powiecie ich nie emituje? Decydując się na obligacje, burmistrz omija w ten sposób współczynnik wypłacalności gminy, którego nie może przekroczyć. Przecież już z obligacjami gmina będzie posiadała blisko 25 mln zadłużenia, a to połowa jej budżetu. Dodatkowo coś, co miałoby być plusem obligacji, ostatecznie może okazać się minusem. Mam tu na myśli możliwość przesunięcia środków na inne inwestycje. Bezpieczniejszy dla rady gminy, jak i samego burmistrza byłby kredyt, który należy przeznaczyć na konkretny cel. Wówczas należy zakończyć inwestycję oraz ją rozliczyć. W przypadku obligacji możemy rozpocząć pracę, ale niekoniecznie musimy ją zakończyć, ponieważ pieniądze przesuniemy na inny cel.

Paweł Augustyn nie ukrywa również swojego zdziwienia, spoglądając na zakres inwestycji, na które mają zostać przekazane pieniądze z emisji obligacji. – Pieniądze mają pokryć koszty związane z budową kanalizacji, chodników, oświetlenia, czy budową wiejskich wiat. Część ma zostać przekazana również na spłatę zadłużenia. Przecież to absurdalne. Obligacje emitowane są przede wszystkim przez bogate gminy, które na swoim terenie mają mnóstwo dużych przedsiębiorstw. Wówczas włodarze gminy inwestując w obligacje, uzyskanymi w ten sposób pieniędzmi wspierają poprzez inwestycje lokalnych przedsiębiorców wiedząc, że zabieg ten da im nie tylko zwrot poniesionych w ten sposób kosztów, ale dodatkowo wyjdą na całej operacji na plus. Niestety, ale obawiam się, że za 10 lat na inwestycje w gminie Ryglice w gminnej kasie nie będzie już ani grosza, ponieważ „zabiją” nas odsetki. Z moich wyliczeń wynika, że przy emisji obligacji w wysokości 8 mln zł wyniosą one około 3 mln zł.

Większym optymistą pozostaje jednak burmistrz Ryglic Bernard Karasiewicz, który mówi, że przez ostatnie 3 lata gmina i tak zmniejszyła już swój dług o ponad 5 mln zł. – W latach 2020-2023 powinniśmy stopniowo zmniejszać zadłużenie gminy o kolejne miliony. Większymi kosztami emisji obligacji niż zwykłego kredytu się nie martwię. Emisje prywatne dają nam możliwość skierowania ich maksymalnie do 149 potencjalnych nabywców. Wierzę, że będziemy dysponować ofertami, które okażą się dla nas bardzo korzystne. Obligacje w żadnym stopniu nie zagrażają bytowi ekonomicznemu naszej gminy, ponieważ mamy wystarczające możliwości kredytowe. Teraz pozostaje nam czekać na opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej. Jeżeli okaże się dla nas pozytywna, przystąpimy do emisji obligacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *