Strażak-ochotnik tylko… ratownikiem?

W ostatnich dniach przedstawiono projekt ustawy o OSP przygotowany przez Komendę Główną PSP oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Projekt niemal natychmiast wywołał burzę wśród części strażaków-ochotników. MSWiA chce wprowadzić zmiany do przepisów regulujących funkcjonowanie Ochotniczej Straży Pożarnej, co spowodowałoby m.in. odebranie strażakom-ochotnikom darmowych szkoleń, a także przemianowanie ich na „ratowników gaśniczych”.

Fot. OSP Tuchów

Jak tłumaczą przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowany przez nich projekt ma poprawić zdolność bojową jednostek OSP i współpracę administracji rządowej i samorządowej w zakresie zadań ochrony przeciwpożarowej i obrony cywilnej. Projekt ustawy w nowy sposób reguluje status OSP i ma na celu zbliżenie do rozwiązań istniejących w Państwowej Straży Pożarnej. Przygotowany projekt ustawy o ochotniczej straży pożarnej przewiduje, że ochotnicze straże pożarne, które utworzą jednostki ratowniczo-gaśnicze OSP, zwane JRG OSP, są jednostkami ochrony przeciwpożarowej. Z kolei pozostałe OSP, które nie będą w stanie utworzyć JRG OSP, przestaną być jednostkami ochrony przeciwpożarowej i nie będą mogły brać udziału w działaniach ratowniczo-gaśniczych, a jedynie będą mogły funkcjonować na zasadach określonych wyłącznie w „Prawie o stowarzyszeniach”. Dodatkowo OSP, które nie będą w stanie utworzyć JRG OSP, utracą możliwość finansowania OSP przewidzianego obecnie w ustawie o ochronie przeciwpożarowej. Jednostki OSP zostaną poddane bezpośredniej kontroli wojewody oraz nadzorowi komendanta wojewódzkiego PSP. Co więcej, strażacy-ochotnicy utracą prawną możliwość posługiwania się nazewnictwem „strażak”, a nazywani będą „ratownikami OSP”. W projekcie zapisano, iż „Ratownikom OSP w JRG OSP, przysługiwać będzie prawo do środków ochrony osobistej i umundurowania, na zasadach określonych dla strażaków Państwowej Straży Pożarnej”. Projekt przewiduje też uregulowanie świadczenia dla strażaków-ochotników. Ma im przysługiwać świadczenie ratownicze, z tytułu wysługi lat w JRG OSP w wysokości 1/14 stawki minimalnego wynagrodzenia za pracę. Świadczenie ma przysługiwać ratownikom OSP, którzy byli co najmniej przez 25 lat czynnymi członkami JRG OSP. Świadczenie wypłacane będzie po osiągnięciu przez mężczyznę 65 roku życia oraz kobietę 60 roku życia. Założenia projektu mówią także o wprowadzenie uznaniowych uprawnień finansowych dla ratowników OSP oraz urzędowego wzoru legitymacji dla ratownika OSP, który OSP będą musiały stosować. Z projektu ustawy wynika także, że Państwowa Straż Pożarna przestanie nieodpłatnie szkolić ratowników OSP, jednak w zapisach brakuje wskazania podmiotu, który byłby odpowiedzialny za finansowanie szkoleń.

Strażacy-ochotnicy są zbulwersowani zaproponowanymi przez rząd zmianami. Udało nam się porozmawiać z przedstawicielami kilku jednostek OSP w naszym powiecie. Strażacy-ochotnicy nie chcieli jednak udzielać wypowiedzi z imienia i nazwiska, ponieważ obawiają się, że przy ewentualnym podziale rządowych pieniędzy na sprzęt ratunkowy lub wyposażenie remiz, za krytykę władzy, ich jednostki celowo zostaną przy takim rozdaniu pominięte.

– Ten projekt to istne kuriozum. Ktoś, kto wymyślił te zmiany, chyba nigdy nie był w remizie strażackiej – mówi nam jeden ze strażaków-ochotników z południa powiatu tarnowskiego. – Przez tyle lat byliśmy strażakami, a teraz mamy być „ratownikami OSP”? Ktoś jest niepoważny! Wystarczy spojrzeć na pierwszy, lepszy pożar w naszym powiecie. Bierze w nim udział siedem zastępów straży pożarnej, z czego sześć to jednostki OSP. Przecież to strażacy lokalnej OSP jako pierwsi przystępują do walki z ogniem, a dziś chce się ze strażaka zrobić ratownika… Wymaga się od jednostek OSP, aby stały się jednostkami JRG OSP, jednak sama wola utworzenia JRG OSP nie wystarczy, bo aby tak się stało, trzeba będzie spełnić wiele wytycznych, jak chociażby: minimalne wyposażenie JRG OSP w pojazdy gaśnicze i specjalne oraz sprzęt i środki techniczne. Pozostałe jednostki OSP, które nie będą w stanie przekształcić się w JRG, będą mogły funkcjonować na zasadach określonych wyłącznie w „Prawie o stowarzyszeniach” i zająć się np. działalnością kulturalną, edukacyjną. Utracą też możliwość finansowania przewidzianego obecnie w ustawie o ochronie przeciwpożarowej. Pod znakiem zapytania stoi także dalsze istnienie specjalistycznych OSP takich, jak np. ratownictwo wodne, a przecież taka jednostka funkcjonuje chociażby w Wojniczu.

Również strażacy w innych jednostkach OSP w powiecie tarnowskim nie zostawiają na projekcie ustawy suchej nitki. – To zagrywka typowo polityczna. Z jednej strony chce się nam przyznać świadczenie ratownicze, z tytułu wysługi lat w JRG OSP, a z drugiej strony chce się przeforsować zapisy, które w mojej opinii doprowadzą do upadłości wielu jednostek ochotniczych straży pożarnych – mówi nam jeden z prezesów jednostki OSP w naszym powiecie. – W projekcie wyeliminowano zapis, że szkolenia prowadzone przez Państwową Straż Pożarną są nieodpłatne. Nie wiadomo więc, kto będzie ponosił te koszty… Jeżeli ten obowiązek spadnie na jednostki OSP, a nawet na gminy, w których funkcjonują, to wiele samorządów nie będzie opłacać takich szkoleń. Wkrótce w naszej jednostce będziemy mieć spotkanie zarządu. Wiemy też, że niebawem zorganizowane zostanie zebranie zarządu oddziału powiatowego związku OSP, a następnie wojewódzkiego związku OSP. Podczas spotkań będą poddawane pod dyskusję wszystkie punkty zaproponowanej przez rząd ustawy. Wierzę, że nie zostanie ona przyjęta w takiej formie, w jakiej figuruje obecnie, bo będzie to gwoździem do trumny dla wielu jednostek OSP w naszym kraju. Projekt zabiera nam różne nasze przywileje i nie ma na to naszej zgody! Ktoś ewidentnie zapomniał o tym, że strażaków-ochotników jest dziesięć razy więcej, niż strażaków zawodowych!

W najbliższych dniach przewidziane są konsultacje społeczne dotyczące projektu ustawy, jednak warto zaznaczyć, że już teraz znalazła się ona w parlamencie. Kilka jednostek OSP z terenu kraju zagroziło, że jeżeli zapisy w projekcie nie ulegną zmianie, rozpoczną protesty w Warszawie.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.