Szczurowa: Walka o obwodnicę

Mieszkańcy miejscowości Rudy-Rysie w gminie Szczurowa żądają budowy obwodnicy, ponieważ mają już dość tirów, które pojawiają się na ich drogach. Kilka tygodni temu w Starostwie Powiatowym w Brzesku odbyło się spotkanie w tej sprawie. Podczas rozmów zaprezentowano jeden z wariantów przebiegu trasy. W opinii mieszkańców, a także włodarzy gminy Szczurowa jest on jednak nie do zaakceptowania, ponieważ nie rozwiązuje ich problemu.

Władysława Wierdanek, sołtyska Rudy-Rysie zapowiada, że mieszkańcy tamtejszej miejscowości walki o obwodnicę na pewno nie odpuszczą.

Temat budowy obwodnicy miejscowości Przyborów w gminie Borzęcin oraz Rudy-Rysie w gminie Szczurowa jest znany od kilku lat. Niestety pomimo upływu czasu, nadal nie znaleziono kompromisu w tej sprawie. Za najbardziej pokrzywdzonych uważają się mieszkańcy wsi Rudy-Rysie, którzy twierdzą, że ostatnio zaprezentowana koncepcja przebiegu trasy kompletnie nie rozwiązuje ich problemu dotyczącego dużej liczby tirów na ich drogach, a dodatkowo istnieje zagrożenie, że obwodnica w przypadku ich miejscowości nigdy nie powstanie.

– Ruch samochodów jest bardzo uciążliwy. Czasami nie ma nawet jak przejść na drugą stronę drogi. Mieszkańcy mają już dość szumu i huku rozpędzonych samochodów. Obawiają się również o swoje bezpieczeństwo – mówi sołtyska Rudy-Rysie, Władysława Wierdanek. – Początkowo zaprezentowano dwie koncepcje przebiegu trasy. Mocno popieraliśmy jedno z rozwiązań, które zakładało obejście miejscowości Rudy – Rysie zachodnią stroną. Nie dość, że był to najkrótszy wariant, to dodatkowo najlepszy i najtańszy, ponieważ wyceniono go na 96 mln zł. Niestety podczas ostatniego spotkania w Starostwie Powiatowym w Brzesku zaprezentowano nam trzecie rozwiązanie, które miałoby być najlepsze z punktu widzenia gminy Brzesko, gminy Szczurowa i gminy Borzęcin. Niestety jest ono znacznie droższe, ponieważ jego koszt oszacowano na 103 mln zł, a przebieg trasy powoduje, że nasza miejscowość zostanie podzielona na dwie części. Na plus takiej inwestycji wskazuje się możliwość podzielenia jej na etapy. W pierwszym etapie, za kwotę 36 mln zł, obwodnicy doczekaliby się mieszkańcy Przyborowa, a dopiero później prace ruszyłyby na terenie naszej miejscowości. Obawiamy się jednak, że takie rozwiązanie może spowodować, że II etap, nigdy nie będzie realizowany, m.in. ze względu na brak pieniędzy, a my pozostaniemy nadal z naszym problemem przez kolejne lata.

Na wybór trzeciej zaprezentowanej koncepcji najbardziej naciska wójt gminy Borzęcin, Janusz Kwaśniak, ponieważ jest ona korzystna z punktu widzenia rozwoju gospodarczego tamtejszej gminy. Zaprezentowane w starostwie rozwiązanie połączyłoby tereny inwestycyjne w gminie Borzęcin z siecią dróg wojewódzkich i krajowych. – Nowy wariant, który uzyskał akceptację gminy Borzęcin i gminy Brzesko w pełni rozwiązuje problemy komunikacyjne, czyli wyprowadza ruch poza zwartą zabudowę miejscowości Przyborów. W Borzęcinie powstaje Strefa Aktywności Gospodarczej. Sprzedaliśmy już ponad 15 ha gruntów na rzecz przyszłych inwestorów. Największy z nich zamierza wybudować centrum logistyczno-dystrybucyjne, do którego dziennie będzie wjeżdżać i wyjeżdżać nawet do 1000 TIRów. Realizacja zaproponowanego wariantu nie tylko wyprowadzi ruch z miejscowości Przyborów i Rudy-Rysie, ale także skomunikuje ze sobą strefy inwestycyjne – mówi wójt i dodaje – Niestety na ten wariant nie chcą zgodzić się przedstawiciele gminy Szczurowa, którzy uważają, że podzieli to miejscowość Rudy-Rysie na połowę. Nikt nie zwraca uwagi na to, że proponowana trasa przebiega z dala od zwartej zabudowy przez teren przyleśny, gdzie wybudowane byłoby rondo, które połączyłoby małe przysiółki z Rudy-Rysiami. Dobrym przykładem jest miejscowość Mokrzyska, która również jest podzielona przez obwodnicę i nie utrudnia komunikacji, a mieszkańcy poruszają się, korzystając ze skrzyżowań i rond. Uważam, że to najlepsze rozwiązanie, przede wszystkim ze względu na to, iż jest ono etapowane, więc można starać się o mniejsze środki na jego realizację. Ostateczna decyzja w tej kwestii powinna zapaść w ciągu kilku najbliższych tygodni.

Wójt gminy Szczurowa, Zbigniew Moskal twierdzi, że najważniejsze przy całej inwestycji jest uruchomienie ważnego korytarza komunikacyjnego pomiędzy dużymi aglomeracjami oraz ośrodkami turystycznymi dla podróżujących, który zapewni rozwój regionu. Takie rozwiązanie problemu zapewni tylko wariant, który zakładał obejście miejscowości Rudy – Rysie zachodnią stroną. – Jest to rozwiązanie niewymagające odstępstw od warunków technicznych, zapewniające bezpieczeństwo podróżujących i zabezpieczające interesy mieszkańców. Rozwiązuje ono problemy komunikacyjne regionu, kompleksowo wyprowadzając ruch poza teren zabudowany. Ewentualny wybór ostatnio zaprezentowanego wariantu jest najgorszym z możliwych. Po pierwsze rzeczywiście istnieje ryzyko, że zostanie zrealizowany tylko I etap i mieszkańcy Rudy-Rysia przez bliżej nieokreślony czas będą musieli znosić uciążliwości jeszcze większego natężenia ruchu, ale również ze względu na to, że jest to rozwiązanie nieodpowiadające potrzebom podróżujących. Bezpośrednim beneficjentem drogi są kierowcy przejeżdżający niejako tranzytem i to jest prawdziwy problem do rozwiązania. Obwodnica powinna zatem minimalizować uciążliwości mieszkańcom, a podróżującym zapewniać komfort i bezpieczeństwo.

W podobnym tonie wypowiada się radny województwa małopolskiego, Wojciech Skruch, który uważa, że etapowanie budowy drogi może doprowadzić do tego, że ostatecznie nigdy w całości nie zostanie wybudowana. – Na pierwszy rzut oka wybór ostatnio zaprezentowanego wariantu wydaje się logiczny. Pierwszy etap pochłonie mało pieniędzy, strefa gospodarcza zyska świetne połączenie, co może pozytywnie wpłynąć na pojawienie się dodatkowych miejsc pracy, czy zmniejszenie ruchu na drogach… Jeżeli jednak uda się osiągnąć takie cele, to kto przy zdrowych zmysłach wyłoży kolejne 70 mln zł, aby zrealizować drugi etap prac? W takim wypadku wiele wskazuje na to, że mieszkańcy Rudy-Rysia obwodnicy rzeczywiście się nie doczekają. Sytuacja jest napięta, bo każdemu zależy na przeforsowaniu swojego pomysłu na przebieg trasy obwodnicy, jednak rozwój gospodarczy jednej gminy, nie może odbywać się kosztem mieszkańców drugiej. Uważam, że przedstawiciele gminy Szczurowa powinni walczyć o to, aby obwodnica była budowana jako całość, a nie etapami. Oczywiście wiąże się to z większym kosztem, ale to jedyne rozwiązanie, aby mieć pewność, że cały odcinek zostanie wybudowany. Poza tym tylko w ten sposób udałoby się kompleksowo rozwiązać problemy komunikacyjne tej części województwa małopolskiego.

Władysława Wierdanek, sołtyska Rudy-Rysie zapowiada, że mieszkańcy tamtejszej miejscowości walki o obwodnicę na pewno nie odpuszczą. – Zamierzamy walczyć dalej i protestować. Byliśmy już nawet w tej sprawie u starosty, ale on nie chce obecnie zajmować żadnego stanowiska. Ważne jest jednak to, abyśmy jak najszybciej osiągnęli porozumienie. Jeśli w najbliższym czasie do konsensusu nie dojdzie, to niewykluczone, że inwestor może zupełnie zrezygnować z zadania, a wówczas byłaby to tragedia dla wszystkich stron…

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *