Tuchów: Chaszcze wycięte. I co dalej?

Zakończyła się wycinka drzew i zarośli w sąsiedztwie rzeki Białej w Tuchowie. Prace zostały przeprowadzone w związku z apelami mieszkańców podtarnowskiej gminy, którzy twierdzili, że podczas opadów deszczu, właśnie przez gęsty las chaszczy woda systematycznie się podnosi, co grozi powodzią. Burmistrz Tuchowa cieszy się z wykonanej inwestycji, równocześnie przestrzegając, że to za mało, aby uchronić gminę przed niebezpieczną wodą.

Zachęceni przez włodarzy gminy do oczyszczenia swoich działek z drzew i zarośli zostali również mieszkańcy Tuchowa.

Mieszkańcy Tuchowa praktycznie co roku obawiają się wylania rzeki Białej. W maju, kiedy deszcz padał przez kilka dni, rzeka przekraczała poziom alarmowy. Wszyscy spodziewali się najgorszego, bo poziom wody na stacji pomiarowej wynosił już ponad 420 cm. Ostatecznie w tym roku obyło się bez większej katastrofy, ale gminne władze postanowiły przynajmniej w niewielkim stopniu zabezpieczyć się na przyszłość. W czerwcu zaproszono do Tuchowa przedstawicieli Wód Polskich, którzy z bliska przyglądali się sytuacji na wałach. Wizytacja zakończyła się tym, że uszkodzony wał na Białej przy ul. Młyńca w Tuchowie wpisano na listę najpilniejszych działań przeciwpowodziowych na terenie zlewni. Dodatkowo podjęto decyzję o wykoszeniu wałów, a także wycince drzew i zakrzaczeń, które blokują swobodny spływ wody. Wykoszenie wałów miało miejsce już w lipcu, a w ostatnich tygodniach zakończono blisko miesięczne prace związane z wycinką chaszczy.

– Jestem zadowolona z przeprowadzonych prac. Nie obyło się bez problemów w postaci protestów ekologów, jednak muszą oni zrozumieć, że nasza gmina znajduje się w zagrożonym powodzią regionie. W takim wypadku zawsze będę stawiać wyżej zdrowie i życie ludzkie niż aspekty ekologiczne – mówi burmistrz Tuchowa, Magdalena Marszałek. – Wycinka prowadzona była przez pracowników Wód Polskich na blisko 2-kilometrowym odcinku Białej w sąsiedztwie mostu, zarówno na prawym, jak i lewym brzegu w kierunku Burzyna. Przy pomocy pilarek oraz siekier oczyszczano z przerostów wiklinowych międzywala rzeki. W pewnym sensie ubolewam nad tym, że chaszcze zostały jedynie obcięte, a nie usunięte wraz z korzeniami, bo prawdopodobnie za dwa lata, międzywale ponownie zarośnie i znowu trzeba będzie wykonać wycinkę.

Zachęceni przez włodarzy gminy do oczyszczenia swoich działek z drzew i zarośli zostali również mieszkańcy Tuchowa. Podczas specjalnego zebrania, które odbyło się we wrześniu, niemal wszyscy wyrazili zgodę na usunięcie chaszczy, dlatego już na przełomie roku strażacy w ramach swoich ćwiczeń strażackich mają uporać się z zaroślami, które rosną na prywatnych posesjach.

– Każda inicjatywa, która przyczynia się do zabezpieczenia naszej gminy przed powodzią, jest dla mnie istotna. Nie wiem, jak bardzo pomoże nam w tym wszystkim wycinka chaszczy, ponieważ nie jestem specjalistką od zagrożenia powodziowego, jednak pojawiają się głosy, że zebranie ziemi z międzywala byłoby dla nas najbardziej korzystne. Niestety ze względu na przepisy, związane m.in. z programem Natura 2000 jest to bardzo trudna do przeprowadzenia inwestycja. Po powodzi z 2010 roku obiecywano nam, że wały w Tuchowie zostaną uzupełnione i podwyższone, jednak do tej pory nie przeprowadzono w tym zakresie żadnych prac. Są również obietnice dotyczące naprawy uszkodzonego wału przy ul. Młyńca. Czekamy na ostateczną decyzję, kiedy można byłoby rozpocząć inwestycję. Sama uważam, że jesteśmy świadkami początku dużych zmian klimatycznych. Może się więc okazać, że nawet podwyższone wały nie uchronią nas przed wodą – nie ukrywa swoich obaw burmistrz Tuchowa.

Przedstawiciele Wód Polskich informują, że w październiku przeprowadzone zostanie drugie koszenie wałów. Dodatkowo w planach jest oczyszczenie międzywala rzeki Białej w rejonie tuchowskiego mostu z naniesionego tam materiału na działkach będących własnością Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

– Z uwagi na obowiązujące przepisy musimy uzyskać stosowne pozwolenia, dlatego też w pierwszej kolejności opracowana będzie dokumentacja wodno-prawna oraz środowiskowa – mówi rzeczniczka prasowa Wód Polskich, Magdalena Gala, która odniosła się także do tematu związanego z ewentualnym podniesieniem wałów na rzece Białej. – Przygotowanie formalno – prawne inwestycji jest ukończone. Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie posiada już dokumentację projektową, na podstawie której uzyskane zostały wiążące decyzje, w tym decyzja realizacyjna. Całkowity koszt inwestycji wraz z wykupem gruntów pod jej realizację, ustalony na poziomie cen z IV kwartału 2015 roku wynosi około 18,4 mln zł. Obecnie staramy się o pozyskanie środków finansowych na to zadanie.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *