W Zabłędzy wciąż czekają na halę…

Mieszkańcy Zabłędzy w gminie Tuchów od wielu lat czekają na salę gimnastyczną, która miała powstać przy tamtejszej szkole podstawowej. Sala oprócz zajęć WF-u dla uczniów spełniałaby również aspekt kulturalny, ponieważ w miejscowości brakuje Domu Kultury, czy remizy strażackiej, gdzie mogłyby się odbywać spotkania lokalnej społeczności. Dlaczego pomimo wielu obietnic nadal nie ruszono z budową? W tuchowskim magistracie nie mają wątpliwości – wszystkiemu winna projektantka…

Sala gimnastyczna w Zabłędzy2

O tym, że przy szkole w Zabłędzy miała stać hala sportowa, przypominają wylane przed wieloma laty fundamenty…

Pierwszy projekt nowej sali gimnastycznej pojawił się już w 1996 roku. Oprócz budowy sali, projekt zawierał dobudowę klatki schodowej, przedłużenie korytarzu i stworzenie dwóch sal lekcyjnych. Prace wewnątrz budynku ukończono w 2005 roku. Co do sali gimnastycznej, udało się zaledwie wylać fundamenty. Pomimo upływu wielu lat, nic w tej kwestii się nie zmieniło. – Poprzedni burmistrz, na jednym z zebrań wiejskich poinformował nas, że nie ma w tym momencie pieniędzy na budowę sali. Mówił również o tym, że uczniów w szkole jest tak mało, że nie było sensu rozpoczynać prac. Z perspektywy gminy inne projekty były bardziej konieczne, jak chociażby budowa szkoły w Siedliskach – mówi sołtyska Zabłędzy, Ewa Michałek. – Nie ukrywam, że czekamy na budowę sali, nie tylko ze względu na uczniów, ale i na mieszkańców wsi, ponieważ nie posiadamy budynku kulturalnego, gdzie moglibyśmy się spotykać, czy przeprowadzać zebrania rady sołeckiej.

Słowa sołtyski potwierdza również Maria Solarz, dyrektorka szkoły podstawowej w której na co dzień funkcjonuje „zerówka” oraz klasy 1-3. – Sala na pewno bardzo by nam się przydała. Obecnie do szkoły uczęszcza 70 uczniów. Lekcje wychowania fizycznego odbywają się na sali lekcyjnej, którą przystosowaliśmy do tego typu zajęć. Kiedy jest ciepło i słonecznie, uczniowie ćwiczą na zewnątrz. Brak sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia jest jednak widoczny.

Również w tuchowskim magistracie nie ukrywają, że zależy im na jak najszybszej budowie obiektu. Twierdzą nawet, że już dziś mogliby rozpocząć prace. Dlaczego tak się nie dzieje? Winą za zaistniałą sytuację obarczają projektantkę, która już blisko dwa lata zwleka z oddaniem gotowego projektu. – Wiosną 2014 roku rozpoczęliśmy poszukiwania projektanta na salę gimnastyczną. Poprzedni projekt nie spełniał wymogów obecnych czasów i należało stworzyć nowy. Wysłaliśmy ofertę do pięciu projektantów, z których trzech wyraziło chęć stworzenia projektu. Najkorzystniejszą ofertę złożyła projektant Ewa Wojciechowska – Skrabacz, z którą w maju 2014 roku podpisaliśmy umowę określając termin realizacji projektu na lipiec tego samego roku. Całość miała wynieść nas 29 500 zł – mówi burmistrz gminy Tuchów, Adam Drogoś. – Pomimo wielu wezwań i ponagleń z naszej strony, projektantka nie przedłożyła nam gotowego projektu. Co prawda pod koniec 2015 roku otrzymaliśmy od niej projekt techniczny bez kosztorysów i zezwolenia na rozpoczęcie budowy, który został następnie złożony w Starostwie Powiatowym w Tarnowie, jednak ze względu na liczne błędy w projekcie, zawieszono postępowanie do czasu ich usunięcia.

Burmistrz Tuchowa nie ukrywa, że jest zmęczony i zażenowany zaistniałą sytuacją. Pomimo wielu prób kontaktu ze strony tuchowskiego magistratu, projektantka nie odbiera telefonów, ani nie odpisuje na maile. Sami również staraliśmy się z nią skontaktować, jednak bezskutecznie. – Jeżeli złożyłaby nam projekt w terminie, który ustaliliśmy, otrzymałaby 60 proc. wartości zlecenia. Pozostałe 40 proc. wypłacone zostałoby w momencie pozwolenia na budowę. Kara za każdy dzień zwłoki wynosi 0,2 proc. od wartości zlecenia. We wrześniu ubiegłego roku wysłaliśmy do niej pismo z informacją, że kary umowne wyniosły już 24 300 zł. Doszło do takiego absurdu, że na dzień dzisiejszy kwota wynikająca ze zwłoki w oddaniu gotowego projektu byłaby wyższa, aniżeli ta ustalona za jego sporządzenie! Jako gmina rozważamy możliwość podjęcia kroków prawnych z uwagi na fakt dużego opóźnienia w realizacji dokumentacji projektowej.

Warto dodać, że gmina w wieloletniej prognozie finansowej zarezerwowała już odpowiednie środki na budowę obiektu w Zabłędzy. – W 2016 roku przeznaczyliśmy na ten cel 500 tys. zł. W kolejnym roku 300 tys., a za dwa lata 200 tys. Z góry założyliśmy, ze budowa sali nie wyniesie nas więcej, niż milion złotych. Nie biorę pod uwagę sytuacji, abyśmy nie rozpoczęli prac jeszcze w tym roku. Liczę na to, że projektantka szybko naniesie poprawki w projekcie i już z początkiem kwietnia ogłosimy przetarg na budowę sali. Jeżeli tak się stanie, to już w wakacje moglibyśmy wbić pierwszą łopatę. Wierzę w to, że szybko rozwiążemy problem i mieszkańcy Zabłędzy już za niedługo będą spotykać się w nowo powstałym budynku – kończy burmistrz Tuchowa.
____________________
AKTUALIZACJA
Według informacji z tuchowskiego magistratu, w tygodniu, kiedy na naszych łamach ukazał się materiał dotyczący budowy sali gimnastycznej, projektanci w końcu przedłożyli gotowy projekt.
– Projekt został dokończony i oddany do Starostwa Powiatowego w Tarnowie. Obecnie trwają prace nad dokończeniem kosztorysu. Projektantka obiecała nam, że stanie się to w przeciągu najbliższych dni – mówi burmistrz Tuchowa, Adam Drogoś. Mimo, iż projektantka oddała projekt, włodarze gminy i tak będą zmuszeni wystąpić na drogę prawną z tytułu przekroczenia ustalonego wcześniej terminu. – Biorąc pod uwagę przepisy prawne, nie mamy innego wyjścia. Być może będziemy starali się pójść na ugodę, aby projektantka otrzymała na tyle wysokie wynagrodzenie, by mogła pokryć chociażby koszty wynikające z podatków. Dzięki temu, że w końcu projekt został złożony myślę, że już w wakacje rozpoczniemy budowę.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *