W Wojniczu na jednej z historycznych aptek powstał mural upamiętniający Stanisławę i Józefa Pazdirków, zasłużonych aptekarzy z podtarnowskiej gminy. Autorem malowidła jest Arkadiusz Andrejkow, absolwent Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego, który historię różnych miejsc, portrety historycznych postaci widoczne na zdjęciach przenosi na ściany budynków mieszkalnych, szkół, a nawet stodoły!

Zofia Kurek przed apteką z autorem dzieła.

Wojnicka apteka w ubiegłym roku świętowała 150-lecie istnienia. Z tej okazji obecna właścicielka placówki, Zofia Kurek postanowiła na jednej ze ścian budynku wykonać historyczny mural przedstawiający Józefa Pazdirka z żoną Stanisławą, którzy w latach 30. objęli opiekę nad apteką. Zresztą do dziś apteka nosi imię i nazwisko właśnie Józefa Pazdirka.

– Młody aptekarz szybko odnalazł się w nowym miejscu pracy i zamieszkania. Wzorowe wypełnianie obowiązków aptekarza, wielka wiedza, życzliwość, pogodne usposobienie, łatwość w nawiązywaniu kontaktów i prawdziwe oddanie pacjentom sprawiły, że bardzo szybko stał się w Wojniczu postacią lubianą i popularną – mówi Zofia Kurek, inicjatorka muralu oraz obecna właścicielka apteki. – Józef Pazdirek uczestniczył w działalności wielu instytucji społecznych i zawodowych. Z kolei Stanisława Pazdirek aktywna była na polu działalności charytatywnej, uczestnicząc m.in. w pracach Towarzystwa św. Wincentego a Paulo i organizując w Wojniczu przedszkole. W czasie II wojny światowej rodzina Pazdirków służyła pomocą mieszkańcom na wszelkie możliwe sposoby. Oferowali nie tylko darmowe medykamenty, opatrunki, ale też wyżywienie dla najbardziej potrzebujących. Władając biegle językiem niemieckim, tłumaczyli mieszkańcom wiadomości z niemieckich gazet i ogłoszeń rządowych. Byli w pewnym sensie bohaterami ziemi wojnickiej, więc uczczenie ich wielkim muralem na jednej ze ścian budynku apteki wydawało się rozsądnym posunięciem.

Początkowo mural miał powstać w ubiegłym roku na 150. rocznicę istnienia apteki. Ostatecznie grafika pojawiła się w tym roku. Autorem dzieła jest Arkadiusz Andrejkow, młody, utalentowany artysta, absolwent Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego, który historię różnych miejsc, portrety historycznych postaci widoczne na zdjęciach przenosi na ściany budynków mieszkalnych, szkół, a nawet stodoły! – Pomysł z malowidłami na stodołach pojawił się w mojej głowie w 2017 roku – mówi Arkadiusz Andrejkow. – Obserwując kolejne wioski, dostrzegłem spory malarski potencjał w starych stodołach i szopach. Pomyślałem, że mogłyby one stanowić nietypową plenerową i wiejską galerię sztuki ulicznej. Ściany drewnianych stodół były dla mnie idealnie przygotowanymi podłożami malarskimi. Poprzez swoją surowość i brak podkładu były praktycznie gotowe, aby przystąpić do pracy. Podczas realizacji wykorzystałem stare fotografie rodzinne pochodzące z miejscowości, w których powstawał mural. Najczęściej były to fotografie z prywatnych zbiorów właścicieli danej stodoły, którym bardzo zależało na tym, aby uwiecznić kogoś z ich rodziny.

To właśnie malowidła na stodołach sprawiły, że z młodym artystą skontaktowała się pani Zofia. – Do tej pory nigdy nie wykonywałem muralu na aptece. Zresztą tematyka farmaceutyczna była mi zupełnie obca. Ostatecznie podjąłem się tego zadania. Stworzenie malowidła na aptece zajęło mi trzy dni. Obraz powstał na bazie fotografii, które otrzymałem od pani Zofii. Mural na fasadzie apteki przedstawia aptekarzy Stanisławę i Józefa Pazdirków we wnętrzu apteki. U góry jest podana data 1868-2019, a wpisana jest w oryginalny, zabytkowy odcisk pieczęci wojnickiej apteki. Dodatkowo za postaciami znajdują się słoiki oraz zegar, który był nierozłącznym wystrojem apteki. Mural ma 12 metrów szerokości i 8 metrów wysokości – tłumaczy artysta.

Zofia Kurek właścicielką apteki jest od 1994 roku. Kilkanaście lat później przeprowadzono jej gruntowny remont. Pani Zofia wnętrze budynku wyposażyła w dwa zaprojektowane przez siebie witraże, a także uruchomiła okolicznościową wystawę dokumentującą historię apteki w Wojniczu, przedstawiającą archiwalne zdjęcia jej kolejnych właścicieli.

– Myślę, że mural jest idealnym podsumowaniem 150 lat istnienia apteki w naszej gminie. Dodatkowo stworzony jest on w takim miejscu, że kierowcy, którzy wjeżdżają samochodami do naszej miejscowości, widzą go już z daleka. Kto wie, być może kolejni farmaceuci pójdą moimi śladami i na innych historycznych aptekach nie tylko w naszym regionie, ale i w całej Polsce doczekamy się podobnych malowideł? Na pewno byłoby to coś fantastycznego – kończy pani Zofia.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *