Rodzice uczniów uczęszczających do Szkoły Podstawowej im. Lanckorońskich w Zakliczynie skarżą się, że ich dzieci mają problemy z odbyciem zajęć z wychowania fizycznego na świeżym powietrzu. Wszystko przez przedszkole oraz żłobek, które wybudowano na asfaltowym boisku, na którym dotychczas ćwiczyli uczniowie. Burmistrz Zakliczyna w momencie budowy placówki zapowiadał, że gmina wybuduje szkole oraz uczniom nowy obiekt do ćwiczeń, jednak do tej pory nic w tej kwestii nie zrobiono.

Niewielkie boisko pomiędzy dwoma dużymi budynkami przedszkola i szkoły w Zakliczynie.

Kiedy w 2017 roku gmina Zakliczyn otrzymała na budowę przedszkola wraz ze żłobkiem prawie milion złotych z budżetu państwa, wydawało się, że inwestycja będzie cieszyła się wyłącznie poparciem ze strony mieszkańców. Żłobek, który wybudowała gmina, jest pierwszym tego typu obiektem na jej terenie i może pomieścić 20 maluchów. Dodatkowo wybudowano również przedszkole dla 200 dzieci. Obiekty uruchomiono na początku tego roku i wówczas… zaczęły się problemy. Rodzice uczniów uczęszczających do sąsiadującej z przedszkolem i żłobkiem Szkoły Podstawowej im. Lanckorońskich przypomnieli sobie o deklaracji burmistrza tamtejszej gminy, który zapowiedział, że wybuduje nowe budynki oświatowe na asfaltowym boisku do gry w piłkę nożną, którego właścicielem jest szkoła, ale w zamian wykupi sąsiadujące działki od prywatnych właścicieli, budując tam nowe boisko do gry dla uczniów.

– Taka była obietnica burmistrza, więc nie dziwię się, że rodzice teraz mu to wypominają – mówi Janusz Flakowicz, radny gminy Zakliczyn. – Szkoła, w której uczy się ponad 500 uczniów, nie ma obiektu z bieżnią, skocznią, czy rzutnią. Oczywiście w okresie zimy, uczniowie ćwiczą na dużej, nowoczesnej hali, jednak w lecie zaczyna się problem. Co prawda placówka dysponuje niewielkim boiskiem, na którym można grać w koszykówkę i siatkówkę, jednak obiekt przez ostatnio przeprowadzone inwestycje został zabudowany aż z trzech stron. Kiedy wychodzi słońce, boisko zamienia się w saunę, więc uczniowie nie mają możliwości ćwiczyć na świeżym powietrzu. Od czasu do czasu udają się na lekcje WF-u na miejscowy stadion, jednak ten obiekt oddalony jest od szkoły o blisko 1,5 km. Boisko z prawdziwego zdarzenia jest więc w przypadku tej szkoły koniecznością.

Pytany o całą sprawę dyrektor szkoły, Józef Gwiżdż mówi, że prawdą jest, iż burmistrz obiecał nauczycielom i rodzicom, że odkupi znajdujące się w odległości 20 metrów od szkoły tereny w celu wybudowania nowego boiska, jednak dopóki to nie nastąpi, szkoła będzie musiała w jakiś sposób poradzić sobie z prowadzeniem zajęć wychowania fizycznego. – Dramatu nie ma. W zimie i tak wszyscy ćwiczą na hali. W lecie, szczególnie przy wysokich temperaturach, robi się problem, ale jakoś sobie z tym radzimy. Zdarza się, że lekcje WF-u odbywają się również na urządzeniach do ćwiczeń wchodzących w skład pobliskiej Otwartej Strefy Aktywności. Nie da się ukryć, że po wybudowaniu przedszkola ze żłobkiem zrobiło się ciasno i duszno, ale nie jest to sytuacja, która paraliżowałaby zajęcia wychowania fizycznego. Niemniej czekamy na ruch ze strony władz Zakliczyna, wierząc, że dotrzymają swojej obietnicy.

Burmistrz Zakliczyna, Dawid Chrobak zapowiada, że nowe boisko przy Szkole Podstawowej im. Lanckorońskich na pewno powstanie. Być może uda się je wybudować za dwa lata. – Zawsze dotrzymuję obietnic i nie inaczej będzie w tym przypadku. Budowa żłobka i przedszkola była koniecznością, a do tego mieliśmy na to niewiele czasu, ponieważ straż pożarna zapowiedziała, że dotychczasowe przedszkola działające w Zakliczynie i Lusławicach nadają się do zamknięcia ze względu na zły stan obydwu budynków. Dzięki błyskawicznie przeprowadzonym pracom udało się przenieść blisko setkę dzieci z tych dwóch placówek do nowego przedszkola. W innym wypadku nie miałyby gdzie się podziać – mówi burmistrz i dodaje, że już wkrótce zamierza rozmawiać z właścicielami działek sąsiadujących ze szkołą, aby wykupić te tereny i wybudować na nich nowoczesne boisko ze sztuczną nawierzchnią. – Budowa przedszkola ze żłobkiem, akurat w tym miejscu była przemyślana. Nowy obiekt bez wątpienia jest potrzebny, ale obecnie uczniowie na pewno nie są zmuszani do ćwiczeń w ekstremalnych warunkach. Dotychczas korzystali z asfaltowego boiska, więc też nie było komfortowo. Do wybudowania nowego placu do gry potrzebujemy terenu o wielkości około 20-30 arów. Wydaje się, że będzie wiązało się to z wydatkiem blisko 100 tys. zł. Jestem dobrej myśli, więc wierzę, że jeszcze w drugim półroczu uda nam się nabyć potrzebne do przeprowadzenia inwestycji tereny. Nowe boisko mogłoby zostać oddane do użytku w perspektywie najbliższych 2-3 lat.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *