Dlaczego rządowe pieniądze omijają gminę?

Radni gminy Wierzchosławice wystosowali apel do premiera RP, Mateusza Morawieckiego ws. rozdysponowania pieniędzy z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. W ramach tego programu jedynymi gminami z powiatu tarnowskiego, które nie otrzymały pieniędzy w ostatnich rozdaniach były gminy Wierzchosławice i Radłów. Radni zadają więc pytanie – dlaczego tak się stało?

Fot. Canva

Na początku kwietnia w ramach trzeciego podziału rządowych pieniędzy z Funduszu Inwestycji Lokalnych do Małopolski trafiło w sumie ok. 220 milionów złotych. Blisko 60 mln zł to kwota, za którą wykonane zostaną zadania w regionie tarnowskim. Rządowe wsparcie otrzymały wszystkie gminy z naszego powiatu oprócz gmin Wierzchosławice i Radłów. Dlaczego? To starają się teraz wyjaśnić radni gminy Wierzchosławice, którzy wystosowali specjalny apel do premiera RP, Mateusza Morawieckiego. W ostatnim, trzecim naborze Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych gmina wnioskowała o 4,6 miliona dofinansowania na termomodernizację szkół w Rudce i Wierzchosławicach.

„W trosce o dobro wspólnoty samorządowej gminy Wierzchosławice Rada Gminy Wierzchosławice apeluje o pilne wyjaśnienie odmowy przyznania Gminie Wierzchosławice wsparcia z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Gmina Wierzchosławice po raz kolejny znalazła się w gronie gmin bez wsparcia z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. W I naborze gmina bezskutecznie aplikowała o środki na realizację inwestycji: budowa boiska przyszkolnego oraz bieżni o nawierzchni poliuretanowej w miejscowości Rudka, wnioskowana kwota wsparcia 619.522,72 zł; budowa boiska przyszkolnego i skoczni w dal o nawierzchni poliuretanowej w miejscowości Wierzchosławice, wnioskowana kwota wsparcia 566.323,11 zł; głęboka termomodernizacja budynku Szkoły Podstawowej w Rudce, wnioskowana kwota wsparcia 1 066 489,55 zł; głęboka termomodernizacja budynku Szkoły Podstawowej w Wierzchosławicach, wnioskowana kwota wsparcia 3 598 367,23 zł. Z kolei w II naborze gmina aplikowała już jedynie o wsparcie na realizację zadań związanych z głęboką termomodernizacją budynku Szkoły Podstawowej w Wierzchosławicach oraz głęboką termomodernizacją budynku Szkoły Podstawowej w Rudce. Wskazane powyżej inwestycje nie znalazły się w gronie aż 176 inwestycji, które na terenie województwa małopolskiego uzyskały wsparcie finansowe. Gmina Wierzchosławice apeluje więc o weryfikację zasad przyznawania środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych” – można przeczytać w treści apelu.

Rada Gminy Wierzchosławice prosi premiera RP o wyjaśnienie, czy zadania inwestycyjne realizowane przez gminę Wierzchosławice nie wpisują się w ideę zrównoważonego rozwoju, czy może są mniej istotne dla mieszkańców niż zadania realizowane z dofinansowaniem RFIL w innych gminach, jak np. budowa miasteczka rowerowego, skateparku, toru rowerowego lub budowa fontanny? – Nikt z nas nie kwestionuje potrzeb inwestycyjnych innych samorządów, jednak warto zauważyć, że również nasi mieszkańcy są podatnikami, więc dlaczego na spełnianie swoich marzeń, nie mogą otrzymać finansowego wsparcia od rządu, podobnie jak ich sąsiedzi z innych gmin? W czym są od nich gorsi? Na czym w takim razie ma polegać idea zrównoważonego rozwoju, skoro w naszym województwie mamy gminy, które otrzymują rządowe wsparcie w każdym naborze, natomiast nasza gmina, która również ma problemy finansowe wynikające m.in. z pandemii COVID-19 nie może liczyć na żadne wsparcie? Chcemy, aby polski rząd zrekompensował nam brak finansowania z RFIL innymi programami, w ramach których rozdziela pieniądze poszczególnym samorządom – mówi nam jeden z radnych z gminy Wierzchosławice.

Pytany przez nas o apel radnych wójt gminy Wierzchosławice, Andrzej Mróz mówi, że pieniędzy nie otrzymała nie tyle gmina, co najmłodsi mieszkańcy, bo to im miały służyć planowane inwestycje. – Trudno jest mi wypowiadać się odnośnie przyczyn takiego stanu rzeczy, ale jest to dla mnie niezrozumiałe, aby dobrze sporządzone wnioski nie otrzymały dofinansowania. COVID-19 uderzył przecież we wszystkie gminy, a nie tylko wybrane. W ostatnich latach Wierzchosławice odwiedzali premier, czy prezydent, bo przecież tutaj urodził się, żył i pracował Wincenty Witos, dlatego obowiązkiem kolejnych pokoleń jest dbanie o rozwój tej gminy. Dodatkowo źle na nasze finanse wpływa fakt, iż wciąż nie jest oddany do użytku most w Ostrowie. Cieszę się, że apel do premiera jednogłośnie poparli wszyscy radni, a więc i tacy, którzy startowali z list partii rządzącej. To świadczy o tym, że i dla nich ta sytuacja jest niezrozumiała. Teraz pozostaje nam czekać na odpowiedź pana premiera. Liczymy na to, że ją otrzymamy i stanie się to maksymalnie w ciągu najbliższego miesiąca. Pieniądze, które otrzymalibyśmy w ramach RFIL, posłużyłyby nam przede wszystkim do przeprowadzenia remontu szkół. O ile modernizacja szkoły w Rudce nie jest zagrożona, bo tam prace już są prowadzone, o tyle bez zewnętrznych funduszy nie będziemy mogli ruszyć z pracami przy szkole w Wierzchosławicach, a jest to placówka, w której uczy się ponad 300 dzieci i prace są niezbędne – mówi wójt, Andrzej Mróz.

Postanowiliśmy zapytać o wystosowany przez radnych z Wierzchosławic apel burmistrza Radłowa, Zbigniewa Mączkę, czy również i tamtejsi radni nie rozważali sporządzenia podobnego pisma. – Nic mi na ten temat nie wiadomo, aczkolwiek uważam, że być może napisanie jednego, wspólnego pisma, byłoby dobrym posunięciem – mówi Zbigniew Mączka i dodaje, że w jego odczuciu jest to typowe rozdanie pieniędzy ze względu na układy polityczne. – Przecież te pieniądze pochodzą z podatków mieszkańców całego kraju. 75 proc. mieszkańców naszej gminy głosowało w wyborach prezydenckich na Andrzeja Dudę. I co? Nie otrzymali nic w zamian… Kiedy wraz z innymi samorządami działaliśmy wspólnie, aby wywalczyć niższe stawki za konserwację ulicznego oświetlenia, to głośno mówiło się o jedności. Teraz, kiedy inne gminy już we wcześniejszych podziałach funduszy otrzymywały pieniądze w ramach RFIL, to i tak składały kolejne wnioski w następnych naborach, wiedząc, że nasza gmina, czy gmina Wierzchosławice nie otrzymała z tego tytułu żadnych dofinansowań. Jak więc tutaj mówić o jedności? Kiedy w grę wchodzą duże pieniądze, to współpraca i jedność spadają na dalszy plan i każdy myśli tylko o sobie. Mimo wszystko wierzę, że w tym roku otrzymamy jeszcze jakieś rządowe wsparcie. Nam też się ono należy…

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.