Nazywam się Sebastian Czapliński.

=> W dziennikarstwie działam od 2007 r.

=> Ukończyłem WSH w Sosnowcu o kierunku: Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna.

=> W 2008 roku zostałem redaktorem serwisu internetowego iGol.pl, w którym pracowałem do 2009 roku.

=> W 2009 roku zostałem korespondentem ogólnopolskiego Tygodnika Kibica, z którym współpracowałem do 2012 roku.

=> Od 2012 do 2014 roku byłem redaktorem serwisu Ekstraklasa.net.

=> Od 2015 roku jestem dziennikarzem tarnowskiego tygodnika TEMI.

Moje teksty ukazały się także m.in w:

Dziennik Zachodni, Gazeta Wyborcza, Gazeta Wrocławska, Gazeta Krakowska, Nasze Miasto Bydgoszcz, Nasze Miasto Warszawa, Rzepiennik Wczoraj i Dziś, zpierwszejpilki.pl, goal.pl, sportfan.pl, natemat.pl, pogórze24.pl,

Nagrody:

2017 – III miejsce w VII Konkursie Literackim o statuetkę „Sowy Tuchówki” pt. Bajka miodem pokrzepiona

2013 – Tytuł „Dziennikarza roku” serwisu Ekstraklasa.net (obecnie Gol24.pl)

2010 – I miejsce w konkursie na „Najlepszy blog wśród studentów dziennikarstwa (o profilu prasowym)” w Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu

___________________________________________________

Chciałbym bardzo krótko omówić Państwu moje logo, które towarzyszy mi od samego początku, czyli od kiedy założyłem bloga.

Na samej górze widnieje skrót „SC”. Oczywiście są to inicjały mojego imienia i nazwiska.

Czerwone koło (przerwane w kilku miejscach), jeżeli bliżej się przyjrzycie, jest to po prostu litera „C” nawiązująca do nazwiska Czapliński, natomiast w środku wpisana jest litera „S” nawiązująca do imienia Sebastian.

Kolory logo, czyli czarny i czerwony, nie są przypadkowe. Kolor czarny do dziś w kręgu kultury europejskiej kojarzony z religijnością, elegancją, luksusem, wyrafinowaniem i szykownością. Kolor czerwony to z kolei najgorętsza ze wszystkich barw, która od najdawniejszych czasów była kolorem życia, miłości oraz walki.

Logo w całości do złudzenia przypomina za to… znak ograniczenia prędkości, który niejednokrotnie kojarzycie Państwo z ulic. Tak też jest w tym przypadku. Oznacza to bowiem, że wszystkie treści oznaczone właśnie takim moim logo, to moja strefa ruchu i każdy kto decyduje się ją przekroczyć, wie czego powinien się spodziewać.

Proste logo, jednak jest w nim ukryta pewna symbolika… 😉