Dlaczego gmina zapomniała o najuboższych?

Mieszkańcy gminy Olesno uważają, że pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej zapomnieli złożyć wniosek do Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa, z którego korzystali przez kilka lat. Program polega na dostarczaniu żywności dla najuboższej ludności Unii Europejskiej. Władze gminy tłumaczą się tym, że był to celowy zabieg, a podjęta przez nich decyzja była spowodowana m.in. pomocą obywatelom Ukrainy.

Od kilku lat władze gminy Olesno w powiecie dąbrowskim realizowały program związany z pomocą żywnościową współfinansowanym przez Europejski Fundusz Najbardziej Potrzebującym FEAD. Pomoc w ramach programu udzielana jest osobom, które z powodu trudnej sytuacji i niskich dochodów nie mogą zapewnić sobie odpowiedniego wyżywienia, a więc takich, których dochód nie przekracza 220 proc. kryterium dochodowego uprawniającego do skorzystania z pomocy społecznej – jest to kwota 1542,20 zł dla osoby samotnie gospodarującej oraz 1161,60 zł dla osoby w rodzinie. Osoby do otrzymania pomocy żywnościowej są kwalifikowane przez ośrodki pomocy społecznej, a także organizacje partnerskie. W ubiegłym roku w ramach programu najubożsi mogli liczyć na zestaw artykułów spożywczych o łącznej wadze 42,87 kg na osobę. Wśród przekazywanych darów można było znaleźć m.in.: makarony, ryż, herbatniki, szynkę, cukier, czy olej.

Mieszkańcy gminy Olesno byli pewni, że podobną pomoc otrzymają także w tym roku. Tak się jednak nie stało… – Według naszej wiedzy, w połowie stycznia kierowniczka GOPS w Oleśnie otrzymała z Caritas Archidiecezji Krakowskiej informację, aby wypełniła wniosek, niezbędny do określenia, ile darów w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa będzie potrzebne dla mieszkańców naszej gminy. Nie wiemy, czy sprawa została zlekceważona, ale okazało się, że w tym roku żadna żywność do nas nie trafi. W naszej opinii to skandal! W ubiegłym roku, podczas dwudniowego rozdawania paczek, pomoc otrzymało bowiem 800 osób, które dziś zostały z niczym. Obecnie mamy do czynienia z wojną na Ukrainie, rosnącymi cenami paliw, olbrzymią inflacją, a to wszystko wpływa na fakt, że ludzie są coraz biedniejsi. Bardzo liczyliśmy na te dary, a poniekąd gmina zostawiła nas samych. Ludzie byli gotowi jechać nawet do Brzegów pod Wieliczką, gdzie znajduje się punkt socjalny, aby odebrać paczki. Gminne władze po prostu o nas zapomniały lub celowo nie chciały pomóc – grzmią mieszkańcy gminy Olesno.

Postanowiliśmy zapytać pracowników Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Oleśnie, dlaczego w tym roku zrezygnowano z udziału w programie. – Pomoc żywnościowa najuboższym nie jest naszym obligatoryjnym zadaniem, które musimy realizować. Jest to zadanie ponadprogramowe. Utrzymujemy kontakt z Bankiem Żywności w Krakowie. Ze względu na pisma otrzymane od nich, z których wynika, że w tym roku jest problem z produktami żywnościowymi, ponieważ część produktów została przekazana jako pomoc Ukrainie, zrezygnowaliśmy z udziału w programie. Myślimy o tym, aby złożyć wniosek pod koniec roku. Oczywiście mamy w naszej gminie potrzebujące rodziny, ale nie jest ich tak dużo, a dodatkowo są wśród nich także rodziny, które obeszłyby się bez tych produktów, ponieważ widzimy, jakimi samochodami podjeżdżają po dary. Z racji dochodów, które przedstawiają w dokumentach, pomoc im się jednak należy. W poprzednich latach pomagaliśmy około 300 rodzinom. Rezygnacja z programu była więc naszą przemyślaną decyzją, a nie przeoczeniem terminu, jak uważają niektórzy mieszkańcy – tłumaczy Dorota Cieśla z GOPS w Oleśnie.

W podobnym tonie wypowiada się wójt gminy Olesno, Witold Morawiec. – W pomieszczeniu, gdzie w latach ubiegłych gromadziliśmy żywność dla potrzebujących, w tym roku ulokowaliśmy uchodźców z Ukrainy. Był to jeden z powodów, dla których zrezygnowaliśmy z udziału w programie. Trzeba też pamiętać, że nie zawsze z tego programu korzystały osoby najuboższe w gminie, jednak ze względu na posiadane przez nich zaświadczenia o dochodach musieliśmy wydawać im żywność. To też był jeden z powodów, który spowodował, że w tym roku zrezygnowaliśmy z tej formy pomocy.

Krzysztof Kania, kierownik Punktu Socjalnego Caritas Archidiecezji Krakowskiej rzuca nieco inne światło na całe zamieszanie. – Gmina Olesno od kilku lat brała udział w programie. W tym roku dzwoniliśmy z zapytaniem do władz tamtejszej gminy, czy współpraca będzie kontynuowana. Niestety gmina na to się nie zdecydowała. Co jakiś czas odbieramy telefony od mieszkańców Olesna z pytaniem, dlaczego nie otrzymali w tym roku pomocy. Sprawa jest nam więc doskonale znana. Dochodziły do nas głosy, że być może wpływ ma na to fakt, że skupiliśmy się na pomocy Ukrainie, co nie jest prawdą. Oprócz tego, że pomagamy tamtejszym obywatelom, to Program Operacyjny Pomoc Żywnościowa cały czas jest realizowany i skorzystało z niego wiele gmin. Na pewno brak pomocy dla najuboższych mieszkańców Olesna nie wynika z tego, że pomagaliśmy również Ukraińcom. Obecna edycja programu trwa do końca października. Wówczas powinien zostać uruchomiony kolejny program, ale jest to uzależnione od dostępnych funduszy unijnych. Tym samym mieszkańcy Olesna na żywność w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa mogliby liczyć dopiero z początkiem przyszłego roku, chyba że uruchomiony zostanie dodatkowy program na jesień, jednak dziś trudno stwierdzić, jak duże są szanse na to, aby tak się stało…

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.