Gnojnik: Egipskie ciemności

Z końcem maja w gminie Gnojnik w powiecie brzeskim wyłączone zostało oświetlenie uliczne. Stało się to w wyniku sporu pomiędzy spółką Tauron Nowe Technologie a tamtejszym samorządem. Władze spółki twierdzą, że gmina posiada zobowiązanie z tytułu bezumownego korzystania z ich majątku na około 100 tys. zł.

Władze gminy Gnojnik nie mogą dojść do porozumienia z firmą Tauron, która dostarcza prąd do ulicznych lamp. Poprzednia umowa na oświetlenie drogowe w gminie wygasła 31 grudnia 2019 roku. Pomimo tego, że kilka miesięcy wcześniej przedstawiciele spółki Tauron Nowe Technologie przygotowali kolejną umowę, władze gminy postanowiły jej nie podpisywać. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to najczęściej chodzi o pieniądze. Tak też ma być w przypadku konfliktu na linii gmina Gnojnik – spółka Tauron Nowe Technologie. Z naszych ustaleń wynika, że władze gminy domagają się obniżenia kosztów obsługi ulicznego oświetlenia. Padały propozycje mówiące o tym, że gmina chciałaby utrzymywać lampy uliczne we własnym zakresie. Na takie rozwiązanie nie przystają przedstawiciele firmy Tauron Nowe Technologie, którzy twierdzą, że z uwagi na obowiązek prawny związany z właściwym utrzymaniem instalacji, która pozbawiona bieżącej obsługi może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców gminy, zmuszeni są do stopniowego wyłączania oświetlenia, a w konsekwencji stopniowego demontażu urządzeń.

– Do dziś samorząd gminy Gnojnik nie przystał na żadną z propozycji składanych przez naszą spółkę, choć odbyliśmy szereg spotkań oraz przedstawiliśmy różne rozwiązania. Dołożyliśmy wszelkich starań, aby doprowadzić do szybkiego rozwiązania zaistniałego problemu. Podjęliśmy jedyną, słuszną w naszej opinii decyzję, aby wyłączyć w tamtejszej gminie uliczne oświetlenie. Jest to pierwszy tego typu przypadek na obszarze działania naszej spółki, a więc w województwach: małopolskim, opolskim, śląskim i dolnośląskim – mówi Gracjan Respondek, rzecznik prasowy Tauron Nowe Technologie i dodaje – Od dłuższego czasu odnosiliśmy wrażenie, że wójt Gnojnika nas zwodzi. Przedstawialiśmy różne rozwiązania. Byliśmy nawet blisko porozumienia, ale wójt zmieniał zdanie i ostatecznie nie podpisywaliśmy dokumentów. Oczywiście jesteśmy gotowi na przywrócenie oświetlenia, jednak pod warunkiem, że gmina zapłaci nam za bezumowne korzystanie z naszego majątku za ostatnie dwa lata. Kwota do zapłaty wynosi około 100 tys. zł. Mamy podpisane umowy z ponad 650 gminami z całej Polski. Nigdy nie mieliśmy aż takich problemów.

Według przedstawicieli spółki wójt powinien zadbać o dobro mieszkańców, a do tego obliguje go ustawa o samorządzie gminnym. – Oświetlenie drogowe na terenie gminy Gnojnik należy do spółki Tauron Nowe Technologie i nie może dochodzić do sytuacji, że na naszym oświetleniu prace serwisowe przeprowadza firma wynajęta przez wójta. Nasi pracownicy już od pewnego czasu zastanawiają się nad tym, czy nie jest to sprawa, którą powinna zająć się prokuratura. Jeżeli gmina Gnojnik zdecyduje się podpisać z nami nową umowę i uregulować zaległości, to ponowne włączenie zasilania nastąpi w ciągu zaledwie 4 godzin – mówi Gracjan Respondek.

Władze gminy Gnojnik twierdzą, że wyłączanie lamp przez Tauron Nowe Technologie jest nielegalne, ponieważ opłaty za dystrybucję energii oraz opłaty za energię są płacone, a oświetlenie jest konserwowane. Co ciekawe, sprawą ma zająć się… Prokuratura Rejonowa w Krakowie. – Mieszkańcy nie wchodzą w szczegóły zawieranych przez nas umów i większość osób uważa, że jeżeli wyłączono nam oświetlenie, to zapewne jest to wina władz. Prawda jest jednak taka, że w ten sposób walczymy o gminny budżet. Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby decyzyjne z firmy Tauron Nowe Technologie. Spółka pisze na swojej stronie, że instalacja pozbawiona bieżącej obsługi, może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców gminy. Wielokrotnie informowaliśmy przedstawicieli spółki, że nie ma żadnych podstaw ku temu, aby wyłączyć nam oświetlenie. Decydując się na ten krok, pracownicy spółki sami narazili mieszkańców na niebezpieczeństwo i dlatego postanowiliśmy zainteresować tym prokuraturę – tłumaczy wójt Gnojnika, Sławomir Paterek.

W ostatnich dniach władze gminy Gnojnik przesłały do Tauron Nowe Technologie propozycję podpisania nowej umowy, jednak nadal stoją na stanowisku, że lampy są własnością gminy, bo to tamtejszy samorząd zainwestował swoje pieniądze w ich instalację, a to powinno być równoznaczne z tym, że sam powinien wybierać konserwatora oświetlenia. – Nasza gmina wybudowała oświetlenie, które wiele lat temu przekazała we władanie Tauronowi, kiedy był jeszcze spółką Skarbu Państwa. Obecnie Tauron tego typu spółką już nie jest, więc nie powinien być w ten sposób traktowany. Przedstawiciele Tauron Nowe Technologie twierdzą, że nasze zobowiązanie z tytułu bezumownego korzystania z ich majątku wynosi około 100 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że ta opłata zawiera: podatek, najem słupów i amortyzację. Jeszcze w maju zapłaciliśmy spółce ponad 30 tys. zł. Była to kwota związana z podatkiem oraz najmem słupów. Pozostałą kwotę stanowią koszty związane z amortyzacją. Chcemy, aby Tauron w ramach opłaty ponoszonej za konserwację wymieniał lampy na energooszczędne. Odpis amortyzacyjny z założenia jest po to, aby odtwarzać infrastrukturę, którą się dysponuje. Ze strony spółki nie mamy jednak zapewnienia, że wpłacone przez nas pieniądze zostaną na ten cel przeznaczone – mówi wójt Gnojnika i dodaje, że 1 czerwca samorząd wysłał do spółki Tauron Nowe Technologie pismo z propozycją zawarcia porozumienia. – Biorąc pod uwagę wzrost kosztów energii, wszędzie musimy szukać oszczędności, stąd tak bardzo zależy nam na montażu oświetlenia ledowego. Jesteśmy w stanie przystać na to, aby to spółka Tauron Nowe Technologie świadczyła nam usługę konserwacji w kolejnych miesiącach. Nie jest to jednak jednoznaczne z tym, że nie wystąpimy również i w tej sprawie na drogę sądową, aby raz na zawsze wyjaśnić sytuację, do kogo w rzeczywistości należą lampy oświetleniowe. Wówczas w przypadku naszej wygranej spółka Tauron Nowe Technologie na dobrą sprawę przestanie istnieć, ponieważ inne samorządy pójdą tym samym krokiem co my. Chcemy jak najszybciej wyjaśnić tę kwestię.

Fot. Gmina Gnojnik

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.