Moja krew, twoje życie

Nie boją się igły, swoją krew traktują, jako szansę uratowania życia drugiej osobie, a każda akcja krwiodawstwa jest dla nich prawdziwym świętem. Honorowi krwiodawcy oddają jednorazowo 450 ml krwi, czyli dokładnie tyle, ile potrzeba, by uratować życie trzech osób. Również i w naszym regionie nie brakuje osób, które od lat oddają swoją krew z myślą o innych.

Pożądani z grupą krwi 0 Rh-
W czasie pandemii koronawirusa rezerwy krwi uległy zmniejszeniu, ponieważ znacznie mniej osób decydowało się na jej oddanie. Zapotrzebowanie na krew w poszczególnych krajach jest różne. W państwach o zaawansowanych usługach medycznych, diagnostycznych i laboratoryjnych duża część krwi jest używana w skomplikowanych zabiegach wymagających wysokiego poziomu wsparcia transfuzyjnego. Należą do nich chemioterapia, operacje na otwartym sercu, przeszczepianie narządów czy też leczenie zaburzeń hematologicznych, takich jak: białaczka, talasemia i hemofilia. W pozostałych krajach, w których opcje diagnostyczne i terapeutyczne są bardziej ograniczone, podział wykorzystania krwi jest odmienny. Większą część transfuzji otrzymują kobiety z naglącymi przypadkami położniczymi oraz dzieci cierpiące na ciężką niedokrwistość, często wynikające z malarii i niedożywienia.

W naszym kraju Narodowe Centrum Krwiodawstwa zaznacza, że każda grupa krwi jest pożądana, dlatego przyjmowane są wszystkie, jednak z medycznego punktu widzenia najbardziej oczekiwaną jest 0 Rh-, ponieważ w nagłych wypadkach to właśnie ta grupa może być przetoczona każdemu biorcy.

Z najnowszych danych z naszego regionu wynika, że blisko pół tysiąca dawców miesięcznie oddaje krew w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Tarnowie przy ul. Szpitalnej. – Nie da się ukryć, że w trakcie pandemii koronawirusa, a przede wszystkim na jej początku, osób, które były skłonne oddać krew, było bardzo mało. Jedni po prostu się bali, a inni twierdzili, że nie wiedzieli, iż istnieje taka możliwość – mówi Krystyna Chudzik, koordynatorka oddziału. – Kiedy 26 stycznia 2021 r., osoby oddające krew uzyskały prawo do dwóch dni zwolnienia od pracy z tytułu oddania krwi lub jej składników – pierwszy w dniu oddania, a drugi następnego dnia, liczba dawców ponownie wzrosła. Najczęściej ludzie decydują się oddawać krew w czwartek. W ten sposób znacznie wydłużają sobie weekend. Niezmiennie od lat, w głównej mierze krew przychodzą oddawać mężczyźni. Wiąże się to ze stereotypem, że to jednak panowie powinni w ten sposób pomagać innym ludziom, a dodatkowo kobieta, chociażby ze względu na menstruację nie zawsze może podjąć taki krok. W przypadku naszego regionu, brakuje nam krwi z grup A Rh+, A Rh- i 0 Rh-. W pozostałych grupach krwi mamy pełny stan.

Przywileje dla honorowych dawców
Dawcą krwi może być osoba między 18. a 65. rokiem życia, która waży co najmniej 50 kilogramów, a także u której w ciągu ostatnich sześciu miesięcy nie wykonywano akupunktury, tatuażu, przekłucia uszu lub innych części ciała; które nie miały wykonywanych zabiegów operacyjnych, endoskopowych i innych diagnostycznych. np. gastroskopii czy laparoskopii oraz nie były leczone krwią i jej składnikami. Zaleca się także, aby oddawać krew, kiedy jesteśmy zdrowi, wyspani i wypoczęci. Warto podkreślić, że dawcy nie mogą brać leków, z wyjątkiem środków antykoncepcyjnych, a przed pojawieniem się w centrum krwiodawstwa należy zjeść lekkostrawny posiłek i wypić około dwóch litrów płynów. Tuż przed oddaniem krwi należy okazać dokument ze zdjęciem. Od jednej osoby jednorazowo pobiera się 450 ml pełnej krwi, co trwa zwykle od pięciu do ośmiu minut.

W listopadzie 2009 r. powołano do życia Klub Honorowych Dawców Krwi przy Starostwie Powiatowym w Tarnowie, którego głównym celem jest promowanie i krzewienie pięknej idei krwiodawstwa wśród pracowników urzędu i mieszkańców powiatu tarnowskiego, zachęcanie ich do wstępowania w szeregi krwiodawców, propagowanie bezinteresownego i szlachetnego niesienia pomocy bliźnim. – Średnio trzy razy w roku przeprowadzamy akcje krwiodawstwa. W każdej takiej akcji udaje nam się zebrać około 11 litrów krwi. Ciało dorosłego człowieka zawiera 4–6 litrów krwi i jednorazowo możemy jej oddać mniej niż 10 proc. Obecnie w naszym klubie mamy 15 honorowych dawców. Mamy również wolontariuszy, którzy biorą udział w organizowanych przez nas akcjach. Wierzę, że osób, które będą chciały właśnie w ten sposób zaangażować się w pomoc innym ludziom, systematycznie będzie przybywać – mówi Piotr Wąsowski, sekretarz zarządu Klubu Honorowych Dawców Krwi przy Starostwie Powiatowym w Tarnowie.

Warto podkreślić, że zgodnie z prawem osoby, które posiadają tytuł „Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi”, mogą liczyć na kilka przywilejów. Mają one m.in. prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej i usług farmaceutycznych poza kolejnością, bezpłatne zaopatrzenie w leki, które krwiodawca stosuje w związku z oddawaniem krwi lub szpiku, czy zaopatrzenie w leki zawarte w wykazach leków podstawowych i uzupełniających do wysokości limitu. Poza tym dochodzą do tego również zniżki na komunikację lokalną, jeśli takie ustanowią samorządy. Dodatkowo w dniu oddawania krwi każdemu krwiodawcy przysługuje również ekwiwalent kaloryczny w wysokości 4500 kcal, zwykle w formie czekolad lub innych produktów żywnościowych. Krwiodawca ma także prawo do zwrotu utraconego zarobku na zasadach wynikających z przepisów prawa pracy, zwrotu kosztów przejazdu z miejsca zamieszkania do najbliższej jednostki publicznej służby krwi oraz zwolnienia z pracy lub zajęć lekcyjnych w dniu, w którym oddaje krew.

Tysiąc czekolad
Paweł Wantuch z Bogoniowic od ponad 20 lat oddaje krew. Do tej pory oddał jej już blisko 50 litrów. – O tym, aby oddać po raz pierwszy krew, zadecydował przypadek. Mój sąsiad miał chorą żonę i poprosił mnie o pomoc. Początkowo miałem pewne obawy. Bałem się zasłabnięcia, czy też złego samopoczucia, ale ostatecznie udałem się na pobór. Moje obawy okazały się jednak bezpodstawne. Po wszystkim czułem się bardzo dobrze i stwierdziłem wówczas, że jeżeli mogłem pomóc tamtej kobiecie, to dlaczego miałbym nie pomóc innym ludziom – mówi pan Paweł, który centra krwiodawstwa odwiedził już ponad 100 razy. – Cały czas zachęcam młodsze osoby, aby podążały moim śladem. Udało mi się przekonać m.in. mojego syna, który także systematycznie oddaje krew. Niedawno zdecydowałem się policzyć czekolady, które otrzymałem przez te wszystkie lata. Okazało się, że było ich około 1000! Czy korzystałem z przywilejów, jakie przysługują mi, będąc Honorowym Dawcą Krwi? Z tym bywało różnie… Zdarzały się sytuacje, kiedy byłem… zwyzywany przez inne osoby, gdy w ośrodku zdrowia chciałem zostać przebadany poza kolejnością. W 2020 roku wprowadzono „Małopolski bilet dla Zasłużonych Honorowych Dawców Krwi”. W ramach oferty osoby uprawnione mogą korzystać z przejazdów w granicach woj. małopolskiego na podstawie biletu dobowego w cenie 1 zł lub miesięcznego imiennego w cenie 10 zł. Nigdy bym nie przypuszczał, że z Krakowa do Tarnowa przejadę koleją za złotówkę. Wiem również, że tarnowscy radni niedawno zadecydowali o tym, że honorowi krwiodawcy z Tarnowa będą mogli na bardzo atrakcyjnych warunkach parkować w strefie płatnego parkowania.

Mieszkaniec Bogoniowic nie ma jednak wątpliwości, że oddając krew, człowiek powinien przede wszystkim myśleć o drugim człowieku, a nie przywilejach, jakie otrzymuje w zamian. – Zawsze powinniśmy pamiętać o tym, że oddając krew, ratujemy innym ludziom życie. Może się również zdarzyć, że decydując się na oddanie krwi, uratujemy… swoje życie. Przed każdym pobraniem krwi wykonywane jest bowiem badanie kwalifikacyjne, które obejmuje m.in.: stężenie hemoglobiny i wartości hematokrytu, liczbę krwinek czerwonych, płytkowych i białych, a także skład procentowy krwinek białych. W ten sposób dowiadujemy się, czy jesteśmy zdrowi i czy możemy być dawcami. Warto oddawać krew – dla innych, ale i dla siebie.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.