Praca dla uchodźców, fot. Canva

Praca dla uchodźców

Ukraińcy, którzy przyjeżdżają do naszego regionu ze swojego kraju, coraz częściej rozglądają się za podjęciem pracy. Pomocną dłoń wyciąga do nich m.in. Powiatowy Urząd Pracy w Tarnowie, który oferuje obywatelom Ukrainy bezpłatną pomoc w znalezieniu zatrudnienia. W ostatnich dniach do tarnowskiego pośredniaka zgłosiło się kilkunastu przedsiębiorców, którzy chcą zatrudnić w swoich zakładach uchodźców.

Na internetowych grupach wsparcia dla uchodźców każdego dnia pojawiają się ogłoszenia o pracę. Co ciekawe autorami zapytań są przede wszystkim Polacy, którzy przyjęli pod swój dach Ukraińców. W ten sposób, w imieniu swoich podopiecznych, pytają o ewentualną możliwość ich zatrudnienia. Najwięcej zapytań dotyczy podjęcia pracy jako: sprzątaczka, opiekunka, kucharka lub kelnerka. Nie brakuje jednak i pytań o pracę w biurach, a nawet w służbie medycznej.

Jedną z osób, które starają się znaleźć zatrudnienie dla uchodźców z Ukrainy, jest pani Agnieszka, która pod swój dach przygarnęła dwie kobiety oraz dwójkę dzieci. – W moim domu mieszka matka z dwójką dzieci oraz jej mama. Kobieta chciałaby podjąć pracę w Polsce. W tym czasie jej mama opiekowałaby się dziećmi. Na razie nie udało nam się znaleźć pracy, ale nie ustajemy w poszukiwaniach. Anastazja, bo tak ma na imię kobieta, na Ukrainie pracowała w hotelu, więc szukamy przede wszystkim pracy w hotelarstwie lub gastronomii. Problemem jest to, że nie zna ona języka polskiego. Wierzę jednak, że znajdziemy dla niej zatrudnienie – mówi pani Agnieszka.

Na portalach społecznościowych nie brakuje także pytań o pracę, których autorami są same Ukrainki. Jedną z nich jest 20-letnia Snezana, która nie ukrywa, że szuka pracy w jakimkolwiek polskim mieście. – W stopniu podstawowym znam język angielski i niemiecki. Znam także podstawowe programy komputerowe. Na Ukrainie pracowałam w obszarze rekrutacji, administracji, sprzedaży, jako menedżer. Mam nadzieję, że i w Polsce uda mi się znaleźć zatrudnienie.

Pomocną dłoń do Ukraińców stara się wyciągnąć Powiatowy Urząd Pracy w Tarnowie, który oferuje obywatelom tamtejszego kraju bezpłatną pomoc w znalezieniu zatrudnienia. Obecnie w tarnowskiej placówce do obsługi uchodźców wyznaczono specjalne dwa stanowiska. Pracownicy, którzy je obsługują, wyposażeni są w nowoczesne translatory elektroniczne, które pomagają w porozumiewaniu się z obywatelami Ukrainy. Ukraińcy zgłaszający się do PUP w Tarnowie już na wstępie wypełniają ankietę dotyczącą swoich kwalifikacji. Warto również podkreślić, że także przedsiębiorcy mogą zgłaszać swoje oferty pracy bezpośrednio do PUP oraz za pośrednictwem specjalnej ankiety opracowanej przez Wojewódzki Urząd Pracy.

– Pracownicy Powiatowego Urzędu Pracy w Tarnowie udzielają informacji o zasadach zatrudnienia cudzoziemca na terenie Polski, w tym wskazują dostępne informacje w języku ukraińskim. Nasi pracownicy po zapoznaniu się z sytuacją prawną cudzoziemca, posiadanym przez niego tytułem pobytowym, doradzają najlepszy sposób legalizacji pracy i wskazują gdzie oraz w jaki sposób załatwić sprawę – tłumaczy Iwona Stadnik, naczelnik Wydziału Pośrednictwa Pracy. – Uchwalona 9 marca 2022 r. ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa ma kompleksowo uregulować kwestię pobytu, ale także zatrudnienia osób z tego kraju uciekających przed wojną. Okres legalnego pobytu w Polsce został ustalony na 18 miesięcy, liczonych od 24 lutego 2022 r. Przyjazd jednak musi nastąpić w okresie od 24 lutego br., czyli od daty wybuchu wojny z Rosją do dnia określonego w rozporządzeniu Rady Ministrów. Warto zaznaczyć, że dzięki specustawie Ukraińcy mogą legalnie pracować, jeśli pracodawca powiadomi PUP w terminie 14 dni od dnia podjęcia pracy przez cudzoziemca.

Pracodawcy w regionie i w Tarnowie różnie spoglądają na kwestię zatrudnienia osób z Ukrainy w swoich firmach. Jedni nie mają z tym problemu, jednak nie brakuje i takich, którzy zaznaczają, iż nie są zainteresowani zatrudnianiem uchodźców. W PUP w Tarnowie nie przygotowano specjalnych ofert pracy dla naszych wschodnich sąsiadów. Mogą oni korzystać jedynie z tych ogólnodostępnych. – Nie jest jednak tak, że nie mamy wiedzy na temat tego, kto jest skłonny zatrudnić Ukraińców. Mamy swoją wewnętrzną bazę takich pracodawców i z niej korzystamy. Nie możemy jednak publikować ofert pracy wyłącznie dla obywateli Ukrainy. Byłoby to bowiem wykluczenie z rynku pracy grupy, jaką są Polacy, a na to nie możemy sobie pozwolić. Ci pracodawcy, którzy nie mają nic przeciwko zatrudnieniu osób z Ukrainy, szukają przede wszystkim pracowników na takie stanowiska, jak: sprzątaczka, opiekunka, fryzjerka, kucharka, kasjerka, barmanka, programista, magazynier, czy pracownik do prac porządkowych – mówi Iwona Stadnik i dodaje, że w ostatnich dniach kilkadziesiąt Ukrainek odwiedziło PUP w celu zapoznania się z ofertami pracy. – Nie wszystkie z tych pań od razu udały się do pracodawców. Niektóre z nich nadal nie wiedzą, jak długo zostaną w Polsce. Ciekawostką jest jednak fakt, że te osoby, które chcą już teraz znaleźć pracę, nie patrzą na nią przez pryzmat swoich kwalifikacji. Mieliśmy mnóstwo kobiet z wyższym wykształceniem, które na Ukrainie pracowały, jako księgowe, prawniczki, czy informatyczki, a są skłonne podjąć pracę nawet na magazynie. Cieszy również fakt, że Ukrainki wykazują olbrzymią chęć nauki języka polskiego. Otrzymujemy mnóstwo zapytań o szkolenia i kursy i już teraz mogę zapewnić, że wkrótce zamierzamy je zorganizować. Opanowanie języka polskiego jest niezbędne do tego, aby Ukraińcy mogli otrzymać w Polsce dobrą pracę. Do tej pory otrzymaliśmy już 26 zgłoszeń podjęcia pracy przez Ukraińców w Tarnowie i regionie w oparciu o nowe zasady. Uważam, że to naprawdę dobry wynik.

O tym, że do zarabiania dobrych pieniędzy w Polsce wymagany jest język polski, świadczą dostępne na rynku oferty pracy. Działająca w Tarnowie firma Control Process S.A. poszukuje właśnie na stanowisko pracownika biurowego osoby z językiem ukraińskim. Problemem jest jednak to, że wymagany jest także język polski. – Ogłoszenie o poszukiwaniu pracownika wystawiliśmy kilka dni temu. W tej chwili zsyłane są aplikacje. Oprócz dobrej znajomości języka ukraińskiego wymagamy również dobrej znajomości języka polskiego, więc nie każdy obywatel Ukrainy będzie mógł podjąć tę pracę. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy całkowicie zamknięci na obywateli tego kraju. W naszym krakowskim oddziale mamy zatrudnionych kilka osób z Ukrainy. Muszą spełniać one jednak pewne wymagania – tłumaczy Grażyna Mirek, odpowiedzialna w firmie Control Process S.A. za rekrutację.

Ukrainki mogą mieć także spory problem ze znalezieniem pracy, jako… sprzątaczki. Dlaczego? Ponieważ wiele firm poszukuje na to stanowisko osób z… orzeczonym stopniem niepełnosprawności. – Jesteśmy jedną z takich firm. To rzeczywiście może być problem dla obywateli tego kraju, ponieważ rzeczywiście większość firm poszukujących pracowników na to stanowisko ma tego typu wymaganie. Rozwiązaniem może być jedynie sytuacja, w której ktoś prywatnie poszukuje osoby sprzątającej lub opiekunki do osoby starszej. Tutaj pole manewru jest zapewne większe. Do tej pory mieliśmy dwa zapytania ze strony Ukrainek odnośnie naszej oferty pracy. Niestety z wiadomych względów musieliśmy im odmówić – mówi Grażyna Pankowska z RWD Prospect w Tarnowie.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.