Tag Archives: historia

Joel Campbell – piłkarz na ciągłych wypożyczeniach

Ma dopiero niecałe 22 lata, a już znalazł się na ustach całego piłkarskiego świata. Joel Campbell, bo o nim mowa, wczorajszym kapitalnym występem przeciwko reprezentacji Urugwaju, wyrósł na potencjalną gwiazdę Mundialu. Najśmieszniejszy w całej tej historii jest fakt, że wcześniej mało kto słyszał o młodym Kostarykaninie. – Oczywiście, że po sezonie będę musiał wrócić do Arsenalu. Mam przecież ważny kontrakt z tym klubem. Wierzę, że jestem gotowy, by występować tam już w przyszłym sezonie. Zdaję sobie sprawę z potencjału piłkarzy,

Czy to możliwe? Angielski dziennikarz promuje Ekstraklasę

– Jeżeli cudzoziemiec jest w stanie pokochać waszą Ekstraklasę, to nie ma powodu, aby Polacy jej nie pokochali. Musicie zacząć ją doceniać – mówi Ryan Hubbard, angielski dziennikarz, który od sześciu lat śledzi nasze rodzime rozgrywki, a także opisuje je na swojej anglojęzycznej stronie Ekstraklasareview.co.uk. ZAKOCHANY W EKSTRAKLASIE OD SZEŚCIU LAT Kiedy zdecydowałem się porozmawiać z Ryanem, nie wiedziałem czego tak naprawdę oczekiwać. Z jednej strony miałem świadomość, że będę rozmawiał z człowiekiem, który na bieżąco jest zorientowany w realiach

Boniek z Hondurasu

4 września 1984 roku. Tegucigalpa, stolica Hondurasu. To właśnie tutaj na świat przychodzi Óscar Boniek García. Jego ojciec, zagorzały fan futbolu, oraz jeden z najlepszych swego czasu piłkarzy w Hondurasie, był tak zakochany w umiejętnościach piłkarskich Zbigniewa Bońka, iż postanowił swojemu synowi nadać na drugie imię właśnie Boniek. W ten oto sposób, podczas zbliżających się finałów MŚ w Brazylii będziemy mieć możliwość podziwiania w akcji zawodnika o swojsko brzmiącym nazwisku na koszulce. Swoją karierę rozpoczynał w klubie z miasta, w

Mateusz Zgorzyk i kolekcja autografów

– Moja kolekcja liczy trzy tysiące autografów. Jest duża, ale nie największa, bo znam osoby, które mają po 10 tysięcy autografów. Rodzina zawsze mi mówi, że to jakieś zabezpieczenie na przyszłość, że ewentualnie będzie co pokazać wnukom. Ja nie wyobrażam sobie dnia, w którym budzę się i mówię – kończę z tym! – mówi Mateusz Zgorzyk, 17-letni kolekcjoner autografów z Sieradza. Pewnie niejeden z was zastanawiał się nad tym, jak zdobyć autograf gwiazdy światowego formatu, którą na co dzień możecie

San Lorenzo de Almagro: Klub papieża

Franciszek I, to kolejny biskup Rzymu, po Janie Pawle II i Benedykcie XVI, który jest wielkim fanem futbolu. Jorge Mario Bergoglio, wybrany na papieża, jest fanem występującego w rodzimej ekstraklasie klubu San Lorenzo de Almagro, noszącego barwy samej FC Barcelony! San Lorenzo w języku polskim oznacza – Świętego Wawrzyńca, a więc żyjącego w III wieku diakona i męczennika chrześcijańskiego, który po śmierci został ogłoszony świętym. Franciszek I, mieszkając jeszcze w Argentynie, utożsamiał się z tą drużyną, wielokrotnie manifestując swoje sympatie.

Emilian Dolha – od bohatera do zera

– Gdybym mógł zagrać to jeszcze raz, na przykład jutro, to ten mecz byłby dla mnie ciastkiem z kremem. Dziś umiem kontrolować swoje emocje, nerwy. Wtedy nie byłem na to gotowy. Wszyscy przeciwko mnie, cały stadion i kolejne ciosy: bach, bach, bach, bach – mówił po spotkaniu Wisły Kraków z Lechem Poznań w jednym z wywiadów Emilian Dolha – były bramkarz zarówno „Kolejorza”, jak i „Białej Gwiazdy”, który podczas tamtego spotkania cztery razy wyciągał piłkę z siatki. Kiedy w 2006

Jak Brazylijczyk pokochał Piasta…

– Niektórzy się śmieją, gdyż uważają, że to bardzo dziwne, iż kibic tak mocnej i sławnej u nas drużyny jak Corinthians, udziela wsparcia nieznanemu zespołowi, który dopiero po raz drugi w swojej historii awansował do Ekstraklasy. Cóż poradzić? Ja kocham Piasta! – mówi Marlon Couto Ribeiro, Brazylijczyk, który zakochał się w zespole z Gliwic. 26-letni Marlon Couto Ribeiro pochodzi z północnej części Brazylii. Od roku i czterech miesięcy mieszka w Polsce, gdzie pracuje jako lektor języka portugalskiego, hiszpańskiego i japońskiego

Bóg (w) Futbolu, czyli piłka i religia

Abdykacja Benedykta XVI mocno zachwiała równowagą w kościele katolickim. Niektórzy zapowiadają, że to początek wielkiego kryzysu kościoła katolickiego na świecie. W dzisiejszym futbolu nie brakuje jednak piłkarzy, którzy nie wstydzą się swojej wiary i swojej przynależności do Boga. Spotkać możemy ich zarówno w najlepszych ligach świata, jak i na naszym podwórku. POLSKA W Polsce mamy do czynienia z kilkoma zawodnikami, którzy otwarcie mówią o swojej wierze. Nie wstydzą się tego, że są osobami głęboko wierzącymi, co więcej, niejednokrotnie afiszują się

Gibraltar – nasz rywal w el. ME 2016?

– Jest to dla nas wiekopomna chwila. W końcu możemy rozpocząć nowy rozdział gibraltarskiego futbolu – mówił 24 maja 2013 roku uradowany prezydent gibraltarskiej federacji piłkarskiej Gareth Latin. To właśnie wtedy Gibraltar stał się pełnoprawnym członkiem UEFA. 54. związkiem piłkarskim w jej szeregach. Gibraltar – nowy członek UEFA (You Tube) W Polsce co chwila słyszeliśmy narzekania, że selekcjoner Waldemar Fornalik nie ma piłkarzy, z których byłby w stanie stworzyć dobrze funkcjonujący team. Co zatem musi myśleć sobie selekcjoner Gibraltaru –

Marek Koniarek – „Babajaga” z Katowic

Urodził się 29 maja 1962 roku. Swoją piłkarską karierę rozpoczynał w Instalu Katowice. Grał m.in. w takich zespołach jak: Widzew Łódź, GKS Katowice, Wisła Kraków, Szombierki Bytom, czy też Zagłębie Sosnowiec. Marek Koniarek był jednym z najlepszych napastników, którzy biegali po ligowych boiskach. A, że pochodzi ze Śląska, tak jak ja, musiałem z nim porozmawiać. Koniarek dwa razy zagrał w reprezentacji Polski, strzelając przy tym jedną bramkę. W sezonie 95/96 strzelił w lidze 29 bramek. Od tamtej pory jest to

Kenneth Zeigbo, czyli „Mister Spoko Spoko” z Łazienkowskiej

Czy kiedy 16 czerwca 1977 w Enugu (Nigeria) na świat przychodził Kenneth Zeigbo jego rodzice wiązali z nim piłkarskie nadzieje? Raczej nie. Mimo, że w Polsce nie grał długo, to do dziś jest pamiętany i podziwiany. W roku 1995 – Kenneth Zeigbo trafił do swojego pierwszego, profesjonalnego klubu w karierze. Był to zespół NEPA Lagos, a Nigeryjczyk miał wtedy 18 lat. Jak trafił do zespołu 2. ligi nigeryjskiej? Swego czasu kopał wraz z przyjaciółmi piłkę na przedmieściach Enugu i tam

« Starsze Posty Nowsze Posty »