Tag Archives: pzpn

Jak Boniek poleciał w kulki…

Silne uzależnienie od bukmacherki to mit – stwierdził w jednym z wywiadów Zbigniew Boniek, prezes PZPN. Od razu nasuwa się myśl. Albo facet nie wie co gada, albo wie, bo po prostu musi tak mówić, będąc twarzą jednej z firm bukmacherskich. Jedno jest pewne – tego typu sformułowanie w ustach pierwszego lepszego Kowalskiego, byłoby uznane za debilne i obnażające jakiekolwiek zwoje myślowe takiego delikwenta. Co zrobić, jeżeli używa go najważniejsza głowa w polskim futbolu? Szybko na słowa prezesa PZPN-u zareagował

Agnieszka Olejkowska: Zastanawiałam się, czy to gra warta świeczki.

  – Z punktu widzenia dziennikarzy już od początku byłam na straconej pozycji. Przyszła jakaś młoda dziewczyna, bez doświadczenia, nic nie wie, a do tego jest… dziewczyną – mówi była rzeczniczka prasowa PZPN, Agnieszka Roszkiewicz (Olejkowska). Femme fatale PZPN. Zgadzasz się z takim określeniem? (śmiech) Pierwszy raz je słyszę. Hmm… W każdym środowisku, nie tylko w PZPN-ie, ale w takich, gdzie widok kobiety jest raczej sporadyczny, przypisuje się takie, czy inne określenia. Gdybym miała słuchać wszystkiego i czytać to wszystko,

Maciej Chorążyk: Obraniak bardziej zabiegał o polski paszport, niż my o niego.

– Obraniak najzwyczajniej w świecie nie przyłożył się do nauki języka polskiego, a miał na to naprawdę sporo czasu. Trzeba mieć sporo samozaparcia, aby nauczyć się naszego języka. Tego Obraniakowi zabrakło – mówi Maciej Chorążyk, koordynator skautingu w PZPN. Ludovic Obraniak i Maciej Chorążyk Można nazwać cię człowiekiem „starego układu”? Nie. Absolutnie nie… Teraz mam dużo większe pole do popisu, niż za poprzednich władz. Pojawił się Marek Koźmiński i dzięki niemu sekcja zaczęła żyć na nowo. A doszło już do

Jan Tomaszewski: Mam nadzieję, że nie będzie już piosenek o je*** PZPN

  – Sam zaproponowałem Zbyszkowi Bońkowi, że jeżeli będzie potrzebował mojej pomocy, to jestem do jego dyspozycji. Bo teraz my wszyscy, na czele z nowym zarządem PZPN jesteśmy coś winni polskiemu narodowi – mówi Jan Tomaszewski, niegdyś główny krytyk PZPN. A teraz? Boi się Pan, że po wyborze Zbigniewa Bońka na prezesa PZPN, trafi Pan na tzn. „bezrobocie”? Daj Boże, żeby tak było. Kilkanaście lat już o to walczę. Mam nadzieję, że Boniek i Kosecki zrobią porządek w polskiej piłce,