Paweł Poręba, mieszkaniec gminy Rzepiennik Strzyżewski, od 15 lat wraz ze swoim tatą zajmują się produkcją drewnianych kolejek. Okazuje się, że przez ten czas stworzyli blisko milion egzemplarzy! Jak sam mówi, pomimo upływu lat, chętnych na zakup tego typu zabawek nie brakuje, zarówno wśród młodszych, jak i starszych miłośników pociągów.

Paweł Poręba

Tata pana Pawła produkcją różnych przedmiotów z drewna zajmuje się od 1981 roku. Początkowo tworzył drobne elementy do gospodarstwa domowego w postaci drewnianych łyżek, trzonków do pędzli, wałków do ciasta, nożyków do masła, czy szczotek do włosów. W latach 90’ jedna z krakowskich firm zaproponowała mu współpracę, która miała polegać na produkcji drewnianych elementów do zabawek. Przystał na tę propozycję i zaczął produkować proste elementy w postaci: kostek do gry, drewnianych łóżeczek dla lalek, czy walizek majsterkowicza, z wieloma drewnianymi elementami jak młotek, śrubokręt, piła, kątownik, śruba z nakrętką, a także linijka.

– Lubiłem podglądać pracę taty w warsztacie, a kiedy przychodziły wakacje, często mu pomagałem – opowiada Paweł Poręba. – W 1998 roku odezwała się do nas jedna z zagranicznych firm, która dowiedziawszy się o tym, że zajmujemy się produkcją drewnianych zabawek zaproponowała nam współpracę przy produkcji… drewnianych kolejek. Doszliśmy do wniosku, że to ciekawy pomysł, zwłaszcza że kolejki drewniane w Polsce były nowością. Po otrzymaniu odpowiednich wzorców, w ramach których mogliśmy stworzyć poszczególne elementy, przystąpiliśmy do produkcji. Oczywiście zmuszeni byliśmy wiele zainwestować. Dostaliśmy tylko wzory, a maszyny musieliśmy sami opracować, aby produkt był zgodny ze wzorcem. Tym samy staliśmy się chyba jedynym producentem takich rzeczy w Polsce.
Kolejki Drewniane w całości są wykonywane z drewna bukowego, pochodzącego z polskich lasów. Główną ich zaletą jest to, są bardzo trwałe i mogą służyć przez wiele lat. Co ciekawe produkowane zestawy są kompatybilne z innymi markowymi kolejkami, które można zakupić m.in. w sklepach Tesco, Lidl, czy Ikea.

– Produkcja kolejek nie należy do najłatwiejszych. Oprócz tego, że musimy posiadać mnóstwo specjalistycznych maszyn, to aż 30 proc. produktów tuż po produkcji nie nadaje się do sprzedaży. Wszystkiemu winne są drobne ubytki w drewnie, sęki, pęknięcia, czy przebarwienia. Nigdy nie tworzymy całego zestawu od razu. Najpierw skupiamy się na wykonaniu tylko jednego elementu, np.: łuku, mostu, czy prostej szyny. Produkcja całościowa może trwać nawet pół roku, a w tym czasie wykonujemy kilkadziesiąt tysięcy sztuk takich samych elementów. Nie liczyliśmy nigdy, ale wydaje mi się, że przez te 15 lat stworzyliśmy blisko milion kolejek! Większość sztuk trafiła poza granice Polski, przede wszystkim do Anglii i Niemiec. Wśród pojedynczych klientów są również instytucje publiczne, przedszkola, czy żłobki. Naszą firmę odwiedza również sporo osób z różnych zakątków kraju, którzy przebywając w tych rejonach np. na wakacjach, chcą swoim dzieciom zrobić frajdę i kupić drewniany zestaw. Najczęściej pociągi trafiają do dzieci w wieku 4-7 lat, jednak mieliśmy również wiekowych klientów, którzy budowali w swoim domowym zaciszu makietę jakiegoś miasta i chcieli wzbogacić ją o drewnianą kolej – mówi pan Paweł.

Czy drewniana kolejka może mieć jakąkolwiek przewagę nad kolejką elektryczną? Okazuje się, że tak! Pomimo tego, że kolejki elektryczne są bardziej nowoczesne i cieszą się większym zainteresowaniem, to trudno rywalizować im z kolejkami drewnianymi w jednym, dosyć ważnym aspekcie – drewniane kolejki dają nieograniczone możliwości przebudowy, rozbudowy oraz kreowania nowych układów. – Produkujemy różne zestawy – od bardzo prostych, do bardzo zaawansowanych składających się nawet ze 100 elementów. Wszystkie zestawy można mieszać ze sobą, a więc można stworzyć naprawdę bardzo dużo. Drewniane zabawki mają wspaniałą właściwość. Dzięki ich uniwersalności i wszechstronności dzieci mogą tworzyć wspaniałe aranżacje związane z kolejkami, dokładając inne elementy takie, jak drewniane budowle z klocków, znaki drogowe, figurki zwierząt i ludzi. Kolejka drewniana może być głównym elementem miasta z zabawek, a wokół niej można stworzyć drewnianą farmę, miasto z wieżowcami, czy ulice, po której jeżdżą samochodziki. Za każdym razem, gdy zaczyna się zabawa, powstaje zupełnie nowa historia. Raz będzie to zwyczajne koło czy elipsa, a innym razem skomplikowany system rozjazdów czy skrzyżowań, na podwyższeniu, których budowa dostarczy wiele radości, a to wszystko dzięki drewnianym szynom, łukom, wiaduktom i rozjazdom – mówi sprzedawca, i dodaje, że na polskim rynku znajduje się mnóstwo chińskich drewnianych kolejek, jednak nie mogą one konkurować z polskimi odpowiednikami. – Różnicę widać już na pierwszy rzut oka. Chińskie drewno jest lekkie, białe, nie ma zbyt dobrej jakości. Elementy są łamliwe i co za tym idzie niebezpieczne dla zdrowia. Warto jednak zaznaczyć, że eksperci dostrzegają wiele pozytywów zabawy drewnianymi kolejkami. Przede wszystkim to wielkie pole do popisu dla dziecięcej wyobraźni. Taka zabawa wspomaga również rozwój motoryczny maluchów. Tory można zestawiać ze sobą tylko wtedy, gdy precyzyjnie połączymy jeden element z drugim. Kolejki drewniane mają specjalne wypustki, które trzeba wkładać w otwory. Dzięki temu maluch ćwiczy precyzję swoich ruchów. Ważne jest również zdrowie naszych dzieci, a drewniane zabawki nie zawierają szkodliwych substancji, czego nie można być pewnym w stosunku do zabawek z plastiku. Jestem przekonany, że moda na kolejki jeszcze długo nie minie. Pociągi sprawiały radość nam, kiedy byliśmy dziećmi i tak samo sprawiają radość naszym pociechom. W kolejkach jest po prostu coś magicznego!

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.