Papier drogi jak nigdy!

W ostatnim czasie ceny papieru niemal się podwoiły, a to przekłada się na droższe książki, zeszyty, czy kartony. Drogi papier oznacza również problemy dla rodziców uczniów organizujących wyprawki szkolne. Kłopoty nie ominą też szkół, dla których papier jest podstawowym narzędziem pracy.

Rynek papieru od dłuższego czasu znajduje się w kryzysie. Od początku roku wydawcy książek sygnalizowali, że mają poważne problemy z dostępem do materiałów poligraficznych oraz samego papieru, a to będzie niosło za sobą poważne konsekwencje związane z wyższymi cenami książek. Dodatkowo eksperci alarmują, że cena celulozy wzrasta od końca 2021 r. i od tego czasu praktycznie się podwoiła. Wzrost ceny papieru wynika również z kosztów energii. Produkcja pochłania zarówno dużo elektryczności, jak i ciepła. Wzrosły także ceny makulatury, drewna i chemikaliów niezbędnych do produkcji celulozy.

Dariusz Kobylański z tarnowskiego wydawnictwa S-CAN mówi, że do tej pory nie spotkał się z brakiem papieru na rynku, jednak jego ceny rzeczywiście mogą budzić grozę. – Jestem właścicielem małego wydawnictwa i zlecam druk poszczególnych publikacji. Na razie jednak żadna drukarnia nie poinformowała mnie o tym, że brakuje u nich papieru. Nie mam jednak żadnej wątpliwości, że ceny książek już niebawem znacznie poszybują w górę. Na razie być może na rynku czytelniczym tego nie widzimy, ale wynika to z faktu, że znaczna część książek była wydrukowanych już wcześniej. Moi podwykonawcy dyktują mi ceny w porównaniu z rokiem ubiegłym o 40-70 proc. wyższe za te same publikacje. Tym samym książki po prostu muszą zdrożeć.

W ostatnich dniach polskie media obiegła informacja, według której brak papieru, a także jego wysokie ceny mogą spowodować, iż uczniowie szkół będą pozbawieni podręczników do nauki. Podawano przykład jednej z poznańskich podstawówek, która na swojej stronie internetowej poinformowała, że wydawcy borykają się z dramatycznymi brakami papieru i z tego względu dyrekcja szkoły prosi o składanie zamówień na książki do 15 sierpnia, ponieważ księgarnia nie gwarantuje, że zamówienia złożone po 15 sierpnia, będzie mogła zrealizować terminowo. Taka informacja miała sugerować, że na jesień dzieci będą miały problem z pozyskaniem niezbędnych do nauki podręczników.

Tak czarnego scenariusza nie przewiduje jednak Tadeusz Filipów, właściciel drukarni DCTF z Tarnowa. – Papieru na rynku nie brakuje. Nie wiem, dlaczego pojawiają się takie informacje. Inną sprawą jest natomiast fakt, że papier jest bardzo drogi. Ceny poszybowały w górę nawet o kilkadziesiąt procent. Książek dla uczniów na pewno nie zabraknie, ale będą znacznie droższe. Nikt nie będzie dokładał do interesu, więc musi zarządzić odpowiednio wysoką cenę.

Problemu z dostępem do książek dla uczniów nie przewidują także w wydziale edukacji w tarnowskim magistracie. – Żadna tarnowska szkoła do tej pory nie zgłosiła nam problemów z zakupem podręczników na nowy rok szkolny. Z informacji, jakie posiadam, ceny książek do nauki pozostały na podobnym poziomie. Dyrektorzy nie zgłaszali nam także żadnych problemów związanych z dotacjami podręcznikowymi i tym, że książki należy kupować wcześniej, bo później ich zabraknie – tłumaczy Aneta Abram, pełniąca obowiązki dyrektora wydziału edukacji w Urzędzie Miasta Tarnowa.

Nie oznacza to jednak, że placówki oświaty czeka spokojny rok szkolny. Rosnące ceny papieru, to nie tylko kwestia zakupu droższych książek, ale także codziennego funkcjonowania szkół, ponieważ papier jest w nich podstawowym narzędziem pracy. – W obecnych czasach cena zakupu podręcznika nie dotyka ucznia w sposób bezpośredni, ponieważ funkcjonuje dotacja podręcznikowa. Jako szkoła zamawiamy podręczniki zgodnie z ilością uczniów, co jest później weryfikowane przez System Informacji Oświatowej. Uczniowie przychodzą do szkoły i w pierwszym tygodniu zajęć otrzymują podręczniki. W przypadku szkół podstawowych podręczniki są kupowane na okres trzech lat. W rzeczywistości uczniowie nie wiedzą nawet, ile poszczególne książki kosztują – mówi Grzegorz Kieroński, dyrektor Szkoły Podstawowej w Siemiechowie i dodaje – Sytuacja z ceną papieru może jednak znacząco odbić się na placówkach oświaty. Szkoły mają pewien budżet na wyposażenie i materiały dydaktyczne. Ryza papieru jest obecnie bardzo droga. Nie tak dawno kosztowała 15 zł, a dziś jej cena to około 27 zł. Papier jest podstawowym narzędziem pracy nauczycieli i dyrekcji. Każdego dnia kseruje się mnóstwo materiałów. W ten sposób nauczyciele przygotowują także testy, czy sprawdziany dla uczniów. O tym, ile papierkowej pracy ma dyrektor w szkole, też nie muszę nikomu mówić. To na pewno odbije się na budżetach szkół. Niewykluczone więc, że placówki nie tylko będą znacznie ograniczać używanie ksera, ale również zajdzie potrzeba oszczędzania pieniędzy np. na zakupie pomocy dydaktycznych dla uczniów.

Jadwiga Skolmowska, dyrektorka I Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie również nie ukrywa, że papier jest jednym z głównych narzędzi pracy w szkole i wzrost jego ceny może mieć negatywne skutki na funkcjonowanie placówki oraz naukę uczniów. – Po raz ostatni kupowaliśmy papier do naszej szkoły w kwietniu. Wówczas za ryzę płaciliśmy 15 zł. Mamy pewien zapas papieru, więc myślę, że wystarczy go nam do października. Wówczas zapoznamy się z jego nowymi cenami i będziemy zastanawiać się, jak ograniczyć koszty. Nie da się ukryć, że papier jest nieodłącznym elementem pracy nauczycieli i uczniów. Drukowanie testów potrafi pochłonąć tysiące stron. Nie wiemy jeszcze, o ile wzrosną ceny podręczników dla uczniów. Myślę jednak, że szkoły są przygotowane na sytuację, w której na początku roku szkolnego zabrakłoby podręczników. Wiele materiałów można realizować za pomocą e-podręczników, które oferują wydawnictwa. Nie da się jednak ukryć, że podręczniki zawierają wiele ćwiczeń, które pomagają uczniom oswoić się z materiałem. Ich posiadanie w dłuższej perspektywie czasu jest niezbędne do prowadzenia zajęć na odpowiednim poziomie.

Warto przypomnieć, że rodzic lub opiekun ucznia, bez względu na osiągane dochody, może otrzymać jednorazowo 300 zł na zakup podręczników, zeszytów, sprzętów potrzebnych uczniom oraz pozostałego wyposażenia niezbędnego dzieciom uczącym się w szkołach podstawowych, liceach, szkołach policealnych oraz innych placówkach edukacyjnych do ukończenia 20. roku życia lub 24 lat w przypadku osób z niepełnosprawnościami. Wnioski na rok szkolny 2022/2023 można składać od 1 lipca do 30 listopada. Według szacunków ZUS, wyprawkę szkolną dostanie w tym roku ponad 4,4 mln dzieci.

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.