San Lorenzo de Almagro: Klub papieża

Franciszek I, to kolejny biskup Rzymu, po Janie Pawle II i Benedykcie XVI, który jest wielkim fanem futbolu. Jorge Mario Bergoglio, wybrany na papieża, jest fanem występującego w rodzimej ekstraklasie klubu San Lorenzo de Almagro, noszącego barwy samej FC Barcelony!

San Lorenzo w języku polskim oznacza – Świętego Wawrzyńca, a więc żyjącego w III wieku diakona i męczennika chrześcijańskiego, który po śmierci został ogłoszony świętym. Franciszek I, mieszkając jeszcze w Argentynie, utożsamiał się z tą drużyną, wielokrotnie manifestując swoje sympatie. Zaraz po wyborze na papieża władze San Lorenzo de Almagro postanowili wydać specjalne oświadczenie, w którym gratulowali Franciszkowi, dodatkowo występując w kilku spotkaniach z podobizną nowego papieża umieszczoną na klubowych koszulkach.

Klub powstał na początku XX wieku, kiedy to gang uliczny z dzielnicy Almagro wyzywał na pojedynki piłkarskie inne gangi z Buenos Aires. Z czasem granie stało się jednak niebezpieczne, bo w znaczny sposób została rozbudowana w tamtym miejscu linia komunikacyjna. Wtedy też katolicki ksiądz, Lorenzo Massa (salezjanin) postanowił organizować mecze na swoim terenie. Od razu również założono klub. Miało to miejsce w 1908 roku.

Warto dodać, że zespół San Lorenzo de Almagro jest 13-krotnym mistrzem Argentyny! Po raz pierwszy po to trofeum sięgnął w 1923 roku. W 1946 r. dokonał czegoś praktycznie niemożliwego i przełamał monopol River Plate Buenos Aires sięgając po raz piąty po tytuł. Największe triumfy klub święcił w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. W 1968 klub zdobył mistrzostwo, nie przegrywając żadnego meczu w lidze! W latach 1968 – 1974 klub zdobył w sumie cztery tytuły mistrzowskie. W jego barwach występowali tak znakomici piłkarze jak: Jose Francisco Sanfilippo, który w barwach zespołu z Buenos Aires, aż pięć razy sięgał po koronę króla strzelców. Oprócz niego koszulkę San Lorenzo zakładali: Rodolfo Fischer, Ruben Ayala, czy znany ze swoich szalonych zachowań były bramkarz reprezentacji Paragwaju Jose Luis Chilavert. Kolejne lata nie były już tak udane, głównie za sprawą złego zarządzania. Pojawiły się długi. Dopiero w latach dziewięćdziesiątych klub powoli podnosił się z kolan. Ostatni raz klub z Buenos Aires sięgnął w 2007 roku.

W 2008 roku honorowe członkostwo klubu otrzymał Jorge Mario Bergoglio – obecnie papież Franciszek I. Odprawił w tamtym czasie mszę z okazji stulecia San Lorenzo. Podczas tamtej uroczystości wspomniał rok 1946, a więc ten okres, kiedy zespół San Lorenzo de Almagro przełamało hegemonię River Plate – Pamiętam tamte czasy, bo mój ojciec zabierał mnie wtedy na stadion Viejo Gasometro – wspominał. Wtedy również otrzymał karnet socio o numerze 88235.
Obecnie w samym zespole nie znajdziemy wielkich piłkarskich gwiazd. Kilku graczy zaliczyło epizody w reprezentacji Argentyny. W ubiegłym roku powołanie do reprezentacji otrzymał Julio Buffarini. Największą gwiazdą zespołu jest Juan Antonio Pizzi, były piłkarz Valencii, czy Barcelony. Mimo, iż urodził się w Argentynie, to reprezentował Hiszpanię. Zagrał w niej 22 mecze, strzelając 8 bramek. Ostatnim najbardziej znanym zawodnikiem San Lorenzo de Almagro był Ezequiel Lavezzi, który w 2007 roku pomógł wywalczyć zespołowi ostatnie mistrzostwo Argentyny.
W kwietniu tego roku, piłkarze „Świętych”, bo taki przydomek noszą zawodnicy San Lorenzo de Almagro uczestniczyli w Rzymie w audiencji papieża Franciszka. Co ciekawe papież płaci miesięczne składki na rzecz klubu! – Papież co miesiąc opłaca klubową składkę. Zastanawiałem się, czy aby nie zwrócić tych pieniędzy, ale papież nalegał. Mówił, ze wciąż jest związany z naszym klubem i chce płacić miesięczną opłatę – mówił w jednym z wywiadów wiceprezes San Lorenzo – Marcelo Tinelli.

W obecnym sezonie, po 15 kolejkach argentyńskiej ekstraklasy, San Lorenzo zajmuje drugą pozycję, tracąc do pierwszego Newell’s Old Boys zaledwie 2 pkt. Zaraz po wyborze Jorge Mario Bergoglio na „tron Piotrowy” władze „Świętych” przyjęli to za dobry omen i przyznali otwarcie, że dzięki temu na pewno będą nową, silniejszą drużyną. Czy znowu sięgną po tytuł mistrza Argentyny? Są na dobrej drodze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *