Uboższe groby?

Co roku z okazji Święta Zmarłych na polskich cmentarzach pojawiało się wiele kwiatów i zniczy. Tegoroczny Dzień Wszystkich Świętych może być jednak zupełnie inny. Ceny zniczy, czy wiązanek są znacznie wyższe niż w poprzednich latach, a to powoduje, że nie cieszą się one zbyt dużą popularnością.

Znicz w cenie
Na 1 listopada trzeba przygotować znacznie grubszy portfel, niż miało to miejsce rok temu. Okazuje się, że ceny zniczy, czy kwiatów zanotowały znaczny wzrost cen. Same wkłady do zniczy zanotowały wzrost cen sięgający 30-40 proc w stosunku do ubiegłego roku i dziś zamiast kwoty 2,10 zł trzeba liczyć się z wydatkiem sięgającym nawet 3 zł. Jak wygląda sytuacja związana ze zniczami? Ceny są oczywiście różne, a wszystko uzależnione jest od tego, na jaki rodzaj znicza się zdecydujemy. W tym roku jednak ich cena jest nawet o 50-60 proc wyższa niż w roku ubiegłym, a to z powodu rosnących kosztów produkcji. Za najprostsze znicze, dostępne w supermarketach zapłacimy 4-5 zł, a te, które posiadają już wkład, kosztować będą nas 7-12 zł. Nieco inaczej wygląda sytuacja ze znacznie większymi zniczami, które oprócz dużych gabarytów, są także estetycznie wykonane. Tutaj ceny sięgają nawet 40-60 zł za sztukę.

– Ceny są znacznie wyższe niż przed rokiem, ale nie ma się czemu dziwić. Szkło i granulat podrożały o ponad 80 proc. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda z parafiną. W tym przypadku ceny wzrosły o ponad 100 proc. Logiczne więc, że klient będzie musiał zapłacić znacznie więcej niż rok temu – mówi Mieczysław Kowalczyk z tarnowskiej hurtowni zniczy.

W podobnym tonie wypowiada się Tomasz Wcisło, który także w naszym mieście zajmuje się wyrobem i sprzedażą zniczy. – Jeszcze w 2020 roku za tonę parafiny płaciłem 5 tys. zł. Dziś płacę już 13 tys. zł. Różnica jest więc kolosalna. Do tego wszystkiego dochodzi także znaczący wzrost ceny za energię elektryczną. Klienci będą musieli więc liczyć się ze znacznym wzrostem cen. Najwięcej będą kosztować oczywiście znicze, które będziemy kupować tuż przed wejściem na cmentarze. Wówczas sprzedający naliczają sobie największą marżę. Czy z racji wysokich cen, groby będą wyglądały na uboższe w stosunku do lat ubiegłych? Wydaje mi się, że tak, ale tutaj oprócz wysokich cen doszukiwałbym się także drugiego powodu – zniczy w sprzedaży będzie znacznie mniej, niż do tego przywykliśmy. Wielu producentów obawiając się znikomego zainteresowania swoimi wyrobami, po prostu znacznie ograniczyło produkcję w tym roku. To odbije się nie tylko na jakości zniczy, które pojawią się na grobach, ale także na ich ilości.

Cena nawozów wpłynęła na cenę kwiatów
Podobnie wygląda sytuacja związana z kwiatami. Na rynkach hurtowych dostępne są zarówno kwiaty cięte, jak i doniczkowe, w które zaopatrują się np. kwiaciarnie czy przycmentarni dostawcy. Najpopularniejsze w okresie listopada są oczywiście chryzantemy, a ich ceny również w stosunku do ubiegłego roku znacznie poszybowały w górę. Wpływ na to mają rosnące koszta energii, tworzyw sztucznych czy nawozów. Średnio za bukiet chryzantem ciętych zapłacimy w tym roku 30-40 zł, natomiast za chryzantemy w doniczce 8-12 zł. Stroiki ze sztucznych kwiatów również nie należą do najtańszych. Ich ceny kształtują się między 40-60 zł.

– Nie tylko kwiaty, ale i wszelkiego rodzaju dodatki także poszybowały w górę. Nie spodziewam się w tym roku wielkiego szału na zakup dużych kompozycji kwiatowych z chryzantem ciętych. Zamówień na nie mam do tej pory dużo mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Ceny chryzantem, które kupuję u ogrodnika, wzrosły nawet 4-7 zł za doniczkę. W ubiegłym roku kupowałam doniczkę średnią, drobnokwiatową za około 8 zł, tak w tym roku muszę liczyć się z wydatkiem 12 zł. Doliczając własną marżę, to klient musi wówczas zapłacić o 6-7 zł więcej niż w roku ubiegłym. Z kolei w przypadku chryzantem wielokwiatowych cena z 38 zł z ubiegłego roku wzrośnie w tym roku nawet do 50 zł – mówi Łucja Szepielak z kwiaciarni „Magnolia” i dodaje – Myślę, że w tym roku cmentarze nie będą tak bogato wystrojone, jak miało to miejsce w latach ubiegłych. Trudno spodziewać się, że na grobach pojawi się wiele bogatych kompozycji, tym bardziej, że dziś chcąc kupić taką kompozycję, trzeba liczyć się z wydatkiem około 250-300 zł. Niewiele osób stać na taki zakup, zwłaszcza przy wciąż rosnących rachunkach…

Mało chętnych na sprzątanie grobów
Cmentarze w Dzień Wszystkich Świętych mogą prezentować się skromniej jeszcze z jednego powodu. W ostatnich latach, również wśród mieszkańców Tarnowa, bardzo popularne było wynajmowanie osób lub firm, które zajmowały się przygotowaniem nagrobka. Okazuje się jednak, że w tym roku zainteresowanie tego typu usługami nie jest już tak duże. Jedną z firm, która prowadzi m.in. taką usługę na tarnowskim rynku, jest ArtDekor. – W czasach pandemii dużo mniej ludzi odwiedzało groby bliskich i to z różnych względów. Przede wszystkim pojawiał się problem z dotarciem na cmentarze wśród osób mieszkających poza granicami Polski. Wówczas mieliśmy mnóstwo próśb, aby posprzątać nagrobek, zapalić znicz i włożyć kwiaty do wazonu. Ten rok jest już jednak zupełnie inny. Zainteresowanie jest niewielkie. Wydaje się, że wpływ może mieć na to coraz bardziej oszczędne życie ludzi. Dla wielu osób odpowiednie przygotowanie nagrobka na Dzień Wszystkich Świętych spada na dalszy plan w piramidzie potrzeb, więc nikogo nie powinna dziwić sytuacja, jeżeli w tym roku na cmentarzach będziemy mieli do czynienia z mniej niż zazwyczaj zadbanymi grobami – mówią pracownicy ArtDekor.

W podobnym tonie wypowiada się Klaudia, która od kilku lat zajmuje się sprzątaniem grobów, dorabiając w ten sposób na studia. – O ile w ubiegłym roku potrafiłam wykonać taką usługę za 120 zł, to w tym roku nie jestem w stanie zaproponować niższej ceny niż 200 zł. Wszystko podrożało, począwszy od kwiatów i zniczy, a kończąc na płynach do mycia, czy paliwie, które muszę kupić, aby dojechać na cmentarz. Tym samym zamówień mam zdecydowanie mniej niż w ubiegłym roku. Dla coraz większego grona osób liczy się każda wydana złotówka. Ci, którzy się do mnie zgłaszają, przede wszystkim chcą, aby na grobie bliskiej zmarłej im osoby zapalić 2-3 znicze i postawić niewielką wiązankę kwiatów. To będzie naprawdę skromny Dzień Wszystkich Świętych…

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.