Wojnicz: Z pasją do fotografii

W Wojniczu od siedmiu lat działa Wojnickie Towarzystwo Fotograficzne Fotum. Stowarzyszenie zrzesza grupę ponad 30 zapalonych fotografów z naszego regionu. W ramach swojej działalności członkowie stowarzyszenia organizują wystawy fotograficzne oraz konkursy, w tym największy w Polsce międzynarodowy konkurs fotograficzny. Jednym z marzeń fotografów z Wojnicza jest organizacja kilkudniowego międzynarodowego festiwalu w tamtejszej miejscowości.

Wojnickie Towarzystwo Fotograficzne Fotum w ramach swojej działalności organizuje w każdy piątek spotkania członków stowarzyszenia, podczas których omawiane są wykonane przez nich w ostatnich dniach zdjęcia, a także przekazywane są wskazówki, w jaki sposób wykonać jak najlepsze ujęcie.

Współzałożycielem stowarzyszenia jest Krzysztof Stós, wybitny polski artysta fotograf, uhonorowany tytułem Artiste FIAP (AFIAP) oraz Excellence FIAP (EFIAP), który fotografią zajmuje się od 1989 roku. Fotograf z Wojnicza w 2000 roku postanowił zorganizować w tamtejszym Domu Grodzkim pierwszą w regionie „Pracownię Fotografii”. Widząc jednak, jak wielkim zainteresowaniem cieszą się zajęcia, w 2014 roku powołano w jej ramach Wojnickie Towarzystwo Fotograficzne Fotum. Już w pierwszym roku istnienia stowarzyszenia uczestnicy zaprezentowali swoją inauguracyjną wystawę grupową. Kolejne lata obfitowały nie tylko w wystawy, których dotąd zostało zorganizowanych kilkadziesiąt, ale też wyróżnieniami oraz nagrodami, jakie licznie zdobywali fotografowie skupieni pod szyldem tej grupy.

– Dzięki powołaniu do życia stowarzyszenia, mogliśmy ubiegać się o różnego rodzaju dotacje na organizowane przez nas konkursy i wystawy. Nie byłoby to możliwe, gdybyśmy nie sformalizowali naszej grupy – tłumaczy Krzystof Stós. – Obecnie nasze stowarzyszenie tworzy ponad 30 fotografów nie tylko z Wojnicza, ale i z okolicznych miejscowości, a także Tarnowa. Zrzeszamy fotografów w wieku od 20 do ponad 60 lat. Co ciekawe, coraz większą grupę stanowią u nas panie, co bardzo mnie cieszy, ponieważ kobieta-fotograf wykonuje zupełnie inne zdjęcia niż mężczyzna-fotograf. Panie mają zdecydowanie bardziej wrażliwe podejście do zdjęć. Na ich fotografiach można dojrzeć delikatność i subtelność. Do naszego stowarzyszenia nie przyjmujemy jednak osób z tzw. ulicy. Przede wszystkim osoba, która chciałaby wstąpić w nasze szeregi, musi pałać miłością do fotografii. Przez blisko rok kandydat na członka naszego stowarzyszenia przedstawia nam swoje zdjęcia, sposoby ich wykonywania, dzieli się swoim doświadczeniem… Jeżeli przez ten „czas próby” dostrzegamy w nim zamiłowanie do wykonywania zdjęć i podnoszenia swoich umiejętności, to dopiero wówczas mianujemy go na członka.

Wojnickie Towarzystwo Fotograficzne Fotum w ramach swojej działalności organizuje w każdy piątek spotkania członków stowarzyszenia, podczas których omawiane są wykonane przez nich w ostatnich dniach zdjęcia, a także przekazywane są wskazówki, w jaki sposób wykonać jak najlepsze ujęcie. Dodatkowo stowarzyszenie organizuje również wystawy prac wykonanych przez fotografów, których zrzesza, a także organizuje konkursy, w tym największy w Polsce międzynarodowy konkurs fotograficzny.

– Wojnicki Międzynarodowy Konkurs Fotograficzny organizujemy od 7 lat. W każdym kolejnym roku bierze w nim udział tysiące fotografów z całego świata. Chociażby w tym roku otrzymaliśmy 5404 prac wysłanych przez 478 autorów z 65 krajów świata, m.in. z: Afganistanu, Belgii, Chile, Izraela, Korei Południowej, a nawet Sri Lanki. Konkurs organizowaliśmy w trzech kategoriach: „Portret”, „Otwarta kolorowa” i „Otwarta monochromatyczna”. Poziom artystyczny nadesłanych prac był zróżnicowany z uwagi na fakt, że możliwość udziału w konkursie mieli zarówno początkujący entuzjaści, jak i autorzy z dużym doświadczeniem na polu fotografii artystycznej. Najlepszym fotografom przyznaliśmy nagrody i medale pięciu organizacji fotograficznych. Specjalna gala z tej okazji odbędzie się już w grudniu. Mamy nadzieję, że tego dnia wojnickie kino, gdzie co roku gościmy laureatów naszego konkursu, zapełni się znakomitymi fotografami z różnych stron świata – mówi Krzysztof Stós i dodaje, że Wojnickie Towarzystwo Fotograficzne Fotum każdego roku stara się wspierać również swoich członków. – Każdego roku staramy się organizować 5-6 wystaw swoich prac i to nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach, jak chociażby na Ukrainie, czy w Macedonii. Przynajmniej raz w roku organizujemy także wystawę indywidualną jednego z naszych członków. W ostatnich dniach taką wystawę zorganizowaliśmy Michałowi Noskowi, który jest jednym z założycieli stowarzyszenia, uczestnikiem ponad trzydziestu wystaw fotograficznych, a w swoich fotografiach stara się oddać ludzkie emocje i piękno świata. Co ciekawe, w przypadku Wojnicza, na organizowanych przez nas wystawach potrafi pojawić się około 150 osób. To naprawdę świetny wynik, porównując to chociażby do Tarnowa, gdzie wynik dwukrotnie niższy jest już sukcesem.

Jednym z marzeń członków Wojnickiego Towarzystwa Fotograficznego Fotum jest zorganizowanie w przyszłości kilkudniowego Międzynarodowego Festiwalu Fotograficznego w Wojniczu. – Marzy nam się 3-4 dniowa impreza, podczas której gościlibyśmy najlepszych fotografów na świecie. W trakcie wydarzenia nie brakowałoby wykładów, szkoleń oraz kilku równoległych wystaw. Mamy świadomość tego, że zorganizowanie takiego przedsięwzięcia wiąże się z olbrzymim nakładem finansowym. Wydaje się, że nawet pieniądze prywatnych sponsorów mogłyby okazać się niewystarczające i do zorganizowania festiwalu potrzebowalibyśmy rządowego wsparcia. Wierzę jednak, że jeżeli nasze stowarzyszenie nadal będzie rozwijało się w tym tempie, to z czasem nasze marzenie się ziści – nie ukrywa swojej wiary, Krzysztof Stós, który do fotografowania zachęca kolejne osoby. – Nie trzeba mieć specjalistycznego sprzętu wartego kilkadziesiąt tysięcy złotych, aby robić dobre fotografie. Zdarza się bowiem, że czasami wystarczy zwykły smartfon z aparatem, aby wykonać zdjęcie, które może zadziwić świat. Członkowie naszego stowarzyszenia tworzą, bo chcą pokazać rzeczywistość, marzenia, sny, radość, smutek, harmonię, chaos, miłość i cokolwiek, co dla każdego z nas ma znaczenie, a wszystko przez pryzmat własnej wyobraźni, własnej wrażliwości, własnego wewnętrznego świata i w sposób, który wyraża właśnie nas. A jeśli ktokolwiek odnajdzie choćby jeden obraz, który obudzi w nim nawet najmniejsze emocje, uznamy z satysfakcją, że było warto…

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl

*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.